<?xml version="1.0"?>
<?xml-stylesheet type="text/css" href="http://pl.gospeltranslations.org/w/skins/common/feed.css?239"?>
<rss version="2.0" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title>Gospel Translations Polish - Wkład użytkownika [pl]</title>
		<link>http://pl.gospeltranslations.org/wiki/Specjalna:Wk%C5%82ad/Kathyyee</link>
		<description>Z Gospel Translations Polish</description>
		<language>pl</language>
		<generator>MediaWiki 1.16alpha</generator>
		<lastBuildDate>Sun, 03 May 2026 16:45:31 GMT</lastBuildDate>
		<item>
			<title>Czy Obudzisz się Chrześcijaninem Jutro Rano?</title>
			<link>http://pl.gospeltranslations.org/wiki/Czy_Obudzisz_si%C4%99_Chrze%C5%9Bcijaninem_Jutro_Rano%3F</link>
			<description>&lt;p&gt;Kathyyee: Utworzył nową stronę „{{info|Will You Wake Up a Christian Tomorrow?}}Istnieją tylko dwa wyobrażalne powody, dla których Boże dziecko może zrujnować swoje chrześcijańskie życie. Jede...”&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;{{info|Will You Wake Up a Christian Tomorrow?}}Istnieją tylko dwa wyobrażalne powody, dla których Boże dziecko może zrujnować swoje chrześcijańskie życie. Jeden z nich to kiedy my odwracamy się od Boga. Natomiast drugi to kiedy Bóg odwraca się od nas. Jeremiasz, zadziwiająco, ogłasza że nadejdą takie dni – dni nowego przymierza, w których żaden z tych powodów nie będzie miał miejsca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;blockquote&amp;gt;I zawrę z nimi wieczne przymierze, że się od nich nie odwrócę i nie przestanę im dobrze czynić; a w ich serce włożę bojaźń przede mną, aby ode mnie nie odstąpili. (Jr 32:40)&amp;lt;/blockquote&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bóg się od nas nie odwróci i nie przestanie nam dobrze czynić i będzie w nas działał abyśmy od niego nie odstąpili. Tak oto Boża opatrzność ''przyprowadza'' lud do wiecznej chwały. Innymi słowy, Bóg nie tylko wymaga świętości. On ją swojemu narodowi ''obiecuje''. Dlatego też uświęcenie, którego Bóg wymaga od swojego narodu, na drodze do chwały, jest rzeczą całkowicie zapewnioną. Obietnica ta nas nie zawiedzie, a Pismo Święte jasno wydaje świadectwo o tej pewności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Celem tego jasnego świadectwa jest radosne, ufne, szczere, uważne dążenie do świętości (Hbr 12:14) i chwały (Rzym 2:6-7), właśnie dlatego, że Bóg ją zapewnił. Tak jak Paweł pisze w liście do Filipian 3:12, „Nie jakobym już to osiągnął albo już był doskonały, ale dążę do tego, aby pochwycić, ''ponieważ zostałem pochwycony przez Chrystusa Jezusa''.” Paweł trudzi się aby uchwycić Chrystusa jako swoją nagrodę, ponieważ Chrystus pochwycił jego. To jest tajemnica uświęcenia, która dla wielu ludzi jest niezrozumiała – że pewność przynależności do Chrystusa, powoduje, że z całym poświęceniem chwytamy się Niego! Modlę się aby nie było to dla was dziwne ale piękne. Nawet jeśli teraz jest to zagadką, modlę się aby przemieniła się ona w zapał dla Chrystusa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
'''Najwspanialszy Fragment o Ochronie''' [''zachowaniu świętych'']&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najwyraźniejsze i najpełniejsze zapewnienie, że Bóg zaopatrzy nas we wszystko czego potrzebujemy i niezawodnie doprowadzi nas do chwały, znajduje się w liście do Rzymian 8:28-39. Fragment ten jest wyraźnie skonstruowany aby dać nam - Bożym dzieciom, pozbawioną strachu pewność w obliczu utrapień, ucisku, prześladowania, głodu, nagości, niebezpieczeństwa czy miecza (Rzym 8:35).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szerszy kontekst stanowi tu cierpienie całej ludzkości wraz z wzdychaniem całego stworzenia poddanego daremności i skażeniu (Rzym 8:18-25). Cały wszechświat ubolewa. Wierzący biorą udział w bólu i rozterce. Często nie wiemy o co cię modlić. W kontekście uniwersalnego cierpienia i zagmatwania nawet w modlitwie, Paweł mówi, „nie wiemy bowiem, o co się modlić, jak należy” (Rzym 8:26) ale jedno wiemy! „A wiemy, że Bóg współdziała we wszystkim ku dobremu z tymi, którzy Boga miłują (Rzym 8:28). Stanowi to początek najbardziej wyniosłego fragmentu Pisma Świętego odnośnie całkowitego zapewnienia, które należy do wierzących w obliczu Szatana, grzechu, choroby i sabotażu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bóg współdziała we wszystkim – wszystkim! ku dobremu dla tych, którzy go kochają to znaczy dla tych którzy są według jego postanowienia powołani. Obietnica ta zawiera pełne zobowiązanie Boga do uczynienia wszystkiego co konieczne dla dobra swego ludu. Widzimy to w dalszej argumentacji. Paweł wspiera tą wielką obietnicę twierdzeniem, że poczynając od przed-wieczności (znał), rozciągając do wieczności (uwielbił), na każdym etapie, Bóg jest całkowicie poświęcony przyprowadzeniu swego ludu do chwały:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;blockquote&amp;gt;Bo tych, których przedtem znał, przeznaczył właśnie, aby stali się podobni do obrazu Syna jego . . . A których przeznaczył, tych i powołał, a których powołał, tych i usprawiedliwił, a których usprawiedliwił, tych i uwielbił. (Rzym 8:29-30)&amp;lt;/blockquote&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Celem tego złotego łańcucha jest, to że żadne ogniwo się nie zerwie. Nikt nie odpada. Każdy poznany staje się przeznaczonym. Każdy przeznaczony staje się powołanym. Każdy powołany staje się usprawiedliwionym. Każdy usprawiedliwiony staje się uwielbionym. Nie wiele rzeczy jest bardziej jasnych lub bardziej chwalebnych. Pewność! Wiara! Stabilność! Odwaga!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wspomnienie ''powołania'' w tym łańcuchu odwołuje się do wcześniejszego wersetu 28 „którzy według postanowienia jego są powołani.” To odwołanie pomaga nam zrozumieć co oznacza obiecane w wersecie 28 „dobro.” Bóg współdziała we wszystkim ku ''dobremu''. A ''dobrem'' jest upodobnienie się do Chrystusa (Rzym 8:29) i niezawodne uwielbienie (Rzym 8:30).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
'''Najpewniejszy Znak, że Bóg jest po naszej Stronie'''&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po założeniu solidnych podwalin dla naszej pewności w liście do Rzymian 8:28-30, Paweł stawia krok w tyłu i pyta, „Coż tedy na to powiemy?” (Rzym 8:31). A to powiemy: „Jeśli Bóg za nami, któż przeciwko nam?” Jeśli wszechmocny, wszystko planujący, wszystko osiągający Bóg jest całkowicie poświęcony naszemu dobru a nie krzywdzie, w takim razie żaden oponent nie jest w stanie zerwać łańcucha, który prowadzi nas do chwały.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aby rozwiać wszelkie wątpliwości czy Bóg faktycznie jest po naszej stronie, Paweł zaprasza nas do rozważenia treści pierwszych ośmiu rozdziałów listu do Rzymian: potępienie Syna Bożego w nasze miejsce (Rzym 8:3), stanie się przez to naszą sprawiedliwością (Rzym 5:19). Tak więc Paweł podkreśla i odsłania nierozerwalne połączenie pomiędzy śmiercią Chrystusa a obietnicą zawartą w wersecie 8:28:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;blockquote&amp;gt;On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale go za nas wszystkich wydał, jakżeby nie miał z nim darować nam wszystkiego? (Rzym 8:32)&amp;lt;/blockquote&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Werset ten ma jasną i przekonującą logikę: nieoszczędzenie swojego Syna jest najtrudniejszą rzeczą jakiej Bóg dokonał. A skoro dokonał tej najtrudniejszej rzeczy „dla nas wszystkich” - to znaczy dla tych którzy kochają Boga i są powołani zgodnie z jego wolą (Rzym 8:28) – wiemy, że nie cofnie się przed niczym aby doprowadzić nas do siebie samego w chwale. Nic nie jest trudniejsze niż ofiarowanie własnego syna. Bóg to zrobił. Dla nas. W konsekwencji, nie poniesie on porażki w „darowaniu nam wszystkiego” - to znaczy wszystkiego czego potrzebujemy do upodobnienia się do Syna (Rzym 8:29) i uwielbienia (Rzym 8:30).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
'''Wszystko zależy od Bożej Wierności'''&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostała część rozdziału 8:31-39 pogłębia i poszerza twierdzenie, że nic nie może nas „odłączyć od miłości Chrystusowej” (Rzym 8:35) ani od „miłości Bożej, która jest w Chrystusie” (Rzym 8:39). Głównym przesłaniem wersetów 8:28-39, dla naszego celu, jest to, że „tych, których powołał …. tych uwielbił” (Rzym 8:30). Bóg ma o to staranie, że każdy jego nawrócony, znajdzie się w chwale. Nasze uwielbienie jest tak pewne, że Paweł traktuje je jako dokonane, pomimo tego, że jeszcze nie nastąpiło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie jest to jednak obietnica, która pomija wymóg bycia podobnym do Chrystusa w świętości i miłości. Wręcz odwrotnie, nasza predestynacja jest gwarancją jej wypełnienia. „Tych, których przedtem znał, przeznaczył właśnie, aby stali się podobni do obrazu Syna jego” (Rzym 8:29). Dzieje się to poprzez nasze powołanie, nasze usprawiedliwienie, i w końcu nasze uwielbienie (Rzym 8:30). Implikacje dla naszego życia są następujące: Bądź silny w wierze. Bądź nieporuszony w zapewnieniu, że Bóg jest po twojej stronie, i że doprowadzi cię do chwały. Raz na zawsze pokonaj strach. Bądź pełen radości. Niech przez twoje życie przelewa się odważna miłość dla drugiego człowieka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możemy na słowa Pawła w liście do Rzymian 8:28-39 spojrzeć również z innej strony: przyjmuje on założenie o Bożej wierności. Ze słów Pawła, jasno wynika, że nasze podobieństwo do Chrystusa i uwielbienie nie jest ani naturalne, ani automatyczne, ani bezwiedne ale całkowicie zależne od Bożego działania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielu ludzi postrzega koncept wiecznego zabezpieczenia [''świętych''] przez mechaniczne a nawet biologiczne szkiełko. Rozumując w kategoriach raz na zawsze zbawiony w podobny sposób do tego jak działa szczepienie ochronne. Traktując nawrócenie jako moment zaszczepienia przeciwko potępieniu. Wbudowana odporność – w ten sam sposób jak przeciwciała są wbudowane w skład krwi. Nie jest to jednak sposób w jaki Paweł myśli o zapewnieniu w liście do Rzymian 8:28-39. Wszystko zależy od Boga, nie od wbudowanych duchowych przeciwciał. Jeśli Bóg nie jest wierny swoim obietnicom, zginiemy. Nasze wytrwanie w wierze, nasza podobieństwo do Chrystusa, i nasze ostateczne uwielbienie zależą od tego czy Bóg jest wierny – dzień po dniu i na zawsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Często pytam ludzi, skąd wiesz, że jutro rano obudzisz się chrześcijaninem? Odpowiedź możemy podsumować następująco – jeśli Bóg tego nie sprawi, nie obudzisz się chrześcijaninem. Bóg będzie wierny. Bóg cię zachowa. Wszystko zależy od jego wierności własnej obietnicy: „tych, których powołał . . . tych i uwielbił.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
'''Cały Boży Majestat Służy Twojemu Wytrwaniu'''&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żaden z wymogów dotarcia do chwały nie został odwołany. Nie tak Bóg daje nam zapewnienie. Wymagane posłuszeństwo nie jest zniesione a obiecane - „i uczynię, że będziecie postępować według moich przykazań, moich praw będziecie przestrzegać” (Ez 36:27). Wymagane podobieństwo do Chrystusa nie zostało uchylone a raczej zostało nam przeznaczone. „Tych, których przedtem znał, przeznaczył właśnie, aby stali się podobni do obrazu Syna jego” (Rzym 8:29). Strach przed porażką nie jest uleczony zniesieniem obligacji. Rada na niego znajduje się w Bożej wierności. „Wierny jest ten, który was powołuje; On też tego dokona” (1 Tes 5:24).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obietnice, które zapewniają nas, że Bóg stworzy w nas to czego od nas wymaga są tak wspaniałe, że sprowokowały Judę do napisania jednej z najbardziej podniosłych doksologii:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;blockquote&amp;gt;A temu, który może was ustrzec od upadku i przedstawić jako nienagannych, z radością przed obliczem swojej chwały; Jedynemu mądremu Bogu, naszemu Zbawicielowi, niech będzie chwała i majestat, moc i władza, teraz i po wszystkie wieki. Amen. (list Judy 24-25, tł. UBG)&amp;lt;/blockquote&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli obudziłeś się chrześcijaninem dzisiaj rano, tak powinieneś się czuć.  Chwała, majestat, moc i władza działały kiedy ty spałeś. Twoje przetrwanie do radosnego spotkania z Bogiem zostało obiecane. Bóg jest wierny. On tego dokona.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
*''cytaty z Pisma Świętego zaczerpnięte z Tłumaczenia Warszawskiego 2004 i Uaktualnionej Biblii Gdańskiej&lt;br /&gt;
''&lt;/div&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 30 Sep 2021 19:01:32 GMT</pubDate>			<dc:creator>Kathyyee</dc:creator>			<comments>http://pl.gospeltranslations.org/wiki/Dyskusja:Czy_Obudzisz_si%C4%99_Chrze%C5%9Bcijaninem_Jutro_Rano%3F</comments>		</item>
		<item>
			<title>Wychowanie dzieci: On nigdy się nie wtrąca</title>
			<link>http://pl.gospeltranslations.org/wiki/Wychowanie_dzieci:_On_nigdy_si%C4%99_nie_wtr%C4%85ca</link>
			<description>&lt;p&gt;Kathyyee: Utworzył nową stronę „{{info|Parenting: It's Never an Interruption}}&amp;lt;p&amp;gt;Wychowanie dzieci opiera się na zasadzie &amp;lt;em&amp;gt;przygotowania do spontaniczności.&amp;lt;/em&amp;gt; Tak naprawdę nie wiesz, co dalej...”&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;{{info|Parenting: It's Never an Interruption}}&amp;lt;p&amp;gt;Wychowanie dzieci opiera się na zasadzie &amp;lt;em&amp;gt;przygotowania do spontaniczności.&amp;lt;/em&amp;gt; Tak naprawdę nie wiesz, co dalej się wydarzy. Tak naprawdę nie wiesz, kiedy będziesz musiał wydać rozkaz, interweniować w kłótnię, zmierzyć się z niewłaściwym postępowaniem, domagać się czegoś lepszego, upomnieć kogoś, poprosić o przebaczenie, doprowadzić do wyznania prawdy, wskazać na Jezusa, odbudować pokój, pociągnąć kogoś do odpowiedzialności, wyjaśnić zasadę mądrości, objąć kogoś z miłością, śmiać się w obliczu przeciwności, pomóc komuś w ukończeniu zadania, być mediatorem w kłótni, zatrzymać się z kimś i pomodlić, pomóc komuś w spojrzeniu w serce lub po raz kolejny przeprowadzić rozmowę o tym, co oznacza wspólne życie we wzajemnej miłości.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Wiesz za to, że Pismo Święte daje ci mądrość, której potrzebujesz, a Twój wszechobecny Mesjasz obdarza cię potrzebną łaską, abyś był gotowy zareagować w momentach szans, jakie ci daje. Poza tym, ty i ja musimy pamiętać o tym, że nasz Pan kocha swoje dzieci bardziej niż my kiedykolwiek bylibyśmy w stanie oraz że jest oddany sprawie ich wzrostu i przemiany w o wiele bardziej wierny i wytrwały sposób. Z tego względu, dzięki swojej łasce i miłości, stworzy On okazje odsłaniające przed nami potrzeby serc naszych dzieci, wiernie zaaranżuje chwile naszej codzienności, aby wskazać nam i naszym dzieciom ich potrzebę otrzymania łaski wybawienia i przebaczenia. Nie uczyni tego jedynie w momentach, które uznajesz za stosowne, ani gdy czujesz się najlepiej przygotowany.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Pozwól, że przytoczę przykład. Zaplanowaliśmy wizytę z dziećmi w lokalnym parku rozrywki. Spodziewałem się, że wraz z rodziną będziemy rozkoszować się wesołym miasteczkiem. Miałem nadzieję, że tego dnia moje dzieci same utrzymają dyscyplinę, a gdyby do tego Bóg dorzucił w pełni uświęconą żonę, byłoby super! Mianowicie, wychodzimy z vana w wesołym miasteczku i jedno z dzieci mówi: „Tato, czy możemy się czegoś napić zanim wejdziemy do parku rozrywki?” Prośba nie wydawała się zbyt niebezpieczna. Otworzyłem pełną napojów lodówkę turystyczną, a moje dzieci wszystkie naraz wycelowały w tę samą puszkę napoju, którą uznały za najlepszą. Natychmiast rozpętała się światowa wojna nuklearna. Pchały się i przepychały, łapały i ciągnęły, obrzucały się nawzajem lodem, mówiąc niemiłe rzeczy i bijąc się nawzajem po rękach, wyciągając je do celu. Nie wierzyłem własnym oczom. Nawet nie weszliśmy jeszcze do parku, a mój dzień już leżał w gruzach.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;A więc wtrąciłem się mówiąc: „Chcecie się bić? Nie musimy płacić grubych pieniędzy, żebyście ze sobą walczyli. Zabiorę was do domu, położę w ogródku lodówkę turystyczną z jedną puszką napoju i możecie się o nią bić do końca świata!” Wkrótce moje dzieci przestały walczyć, ponieważ zauważyły gromadzący się tłum, obserwujący moją scenkę na parkingu wesołego miasteczka.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Przeanalizujmy co się dzieje w tym momencie i jakie reakcje zachodzą we mnie. Dzieje się to, że łaskawy Bóg bierze przyziemny moment codziennego życia rodzinnego i wykorzystuje go do tego, aby uczynić coś cudownego dla moich dzieci i dla mnie. Sprawia, że wychodzi na jaw się to, co dzieje się w ich sercach, aby zasiać we mnie obawę, która miejmy nadzieję zaowocuje świadomością i pragnieniem zmiany w nich. Jednak ja w tym momencie nie jestem ani trochę zachęcony tym, co robi Bóg. Bo widzisz, ja nie jestem zdenerwowany na parkingu z powodu tego, że moje dzieci są grzesznikami. Nie, jestem zły, że Bóg wyeksponował ich grzech, a ponieważ tak uczynił, muszę porzucić mój plan na ten dzień i je upominać! Wszystko to wydaje się wielkim wymuszeniem, kłopotem, z którym właśnie nie chciałem się zmierzać.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Jednak rzeczywistość jest inna z Bożej perspektywy. Grzech, słabość, bunt lub porażka twoich dzieci nigdy nie jest naruszeniem twoich kompetencji wychowawczych. Nigdy nie jest wtrącaniem się. Nigdy nie jest kłopotem. Zawsze jest łaską. Bóg kocha twoje dzieci. Umieścił je w wierzącej rodzinie i w swojej niezmierzonej łasce będzie stale odkrywał przed tobą ich potrzeby, abyś mógł być jego narzędziem do wzniecania świadomości, przekonywania, pokuty, wiary i przemiany. A ponieważ w tych momentach prosi cię o porzucenie twoich planów na rzecz Jego, jest to okazja doznania łaski nie tylko dla twoich dzieci, ale również dla ciebie.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Jednak moim problemem jest to, że czasami mam tendencje do kochania mojego jednoosobowego królestwa bardziej, niż kocham Jego. Jestem więc niecierpliwy, zniechęcony lub poirytowany nie dlatego, że moje dzieci złamały prawa królestwa Bożego, ale moje prawa. W moim królestwie wychowywanie ma nie istnieć podczas rodzinnych wycieczek, gdy czytam gazetę na iPadzie, po dziesiątej wieczorem, podczas smacznego posiłku… Można by tak w nieskończoność. A kiedy złoszczę się z powodu wtrącania się w plan mojego królestwa, mam tendencję do tych czterech rzeczy:&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;1. &amp;lt;em&amp;gt;Zamieniam otrzymaną przez Boga okazję do służby na okazję do gniewu.&amp;lt;/em&amp;gt;&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;2. &amp;lt;em&amp;gt;Postępuję tak, ponieważ wziąłem do siebie to, co nie dotyczy konkretnie mnie.&amp;lt;/em&amp;gt; (Tamtego dnia przed wyjazdem do parku rozrywki moje dzieci nie knuły planów, aby na parkingu doprowadzić mnie do szału).&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;3. &amp;lt;em&amp;gt;Ponieważ wziąłem do siebie to, co nie było skierowane do mnie, reaguję w sposób antagonistyczny.&amp;lt;/em&amp;gt; (Nie działam na rzecz moich dzieci, ale przeciwko nim, ponieważ stoją one na drodze tego, czego ja chcę).&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;4. &amp;lt;em&amp;gt;Dlatego w rezultacie wybieram rozwiązania sytuacyjne, tak naprawdę nie wnikające w sedno sprawy.&amp;lt;/em&amp;gt; (Wykrzykuję rozkazy, wzbudzam poczucie winy, wygrażam karą i odchodzę, a moje dzieci nie wynoszą z tej scenki kompletnie nic).&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Istnieje lepsza droga. Zaczyna się ona od modlitwy o to, aby Bóg dał ci nowe spojrzenie; spojrzenie skupiające się bardziej na Jego wiekuistym dziele łaski niż na twoich chwilowych planach. Obejmuje ona również szukanie Boga sercem otwartym i chętnym, gotowym porzucić swoje własne plany na rzecz wspanialszych Bożych. Lepsza droga oznacza życie w przekonaniu, że Bóg jest w tobie, z tobą i dla ciebie oraz że da ci to, czego potrzebujesz, abyś mógł, z odwagą i w łasce, poradzić sobie z sytuacją wychowawczą, której się nie spodziewałeś.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;/div&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 07 Aug 2020 14:05:28 GMT</pubDate>			<dc:creator>Kathyyee</dc:creator>			<comments>http://pl.gospeltranslations.org/wiki/Dyskusja:Wychowanie_dzieci:_On_nigdy_si%C4%99_nie_wtr%C4%85ca</comments>		</item>
		<item>
			<title>Jak być ucieczką dla swoich dzieci</title>
			<link>http://pl.gospeltranslations.org/wiki/Jak_by%C4%87_ucieczk%C4%85_dla_swoich_dzieci</link>
			<description>&lt;p&gt;Kathyyee: &lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;{{info|How to Be a Refuge for Your Children}}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;blockquote&amp;gt;&amp;lt;strong&amp;gt;Księga Przysłów 14:26&amp;lt;/strong&amp;gt;&amp;lt;/blockquote&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;blockquote&amp;gt;W bojaźni Pana jest pewna nadzieja, dla synów swoich jest On ucieczką.&amp;lt;/blockquote&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Jeżeli Tata się boi, do kogo może zwrócić się dziecko? Tatusiowie mają być schronieniem. Mają wiedzieć, co robić, jak rozwiązać problemy, naprawiać rożne rzeczy, a przede wszystkim chronić dzieci przed doznaniem krzywdy. Co się dzieje, gdy dziecko widzi strach na twarzy Taty? A jeśli Tata jest tak samo przestraszony, jak dziecko i nie wie, co zrobić? Wtedy dziecko jest kompletnie zrozpaczone i spanikowane. Czuje, że jedyne silne, dobre i niezawodne schronienie przestało być bezpieczne.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Jednak jeżeli Tata ma pewną nadzieję, dzieci mają w nim ucieczkę. Jeśli Tata nie panikuje, ale jest spokojny i nieporuszony, wtedy mogą zawalić się ściany, uderzać burzliwe fale, syczeć straszne węże, ryczeć lwy i hulać wiatr, jednak w ramionach Taty nadal znajdzie się schronienie. Tata jest ucieczką, o ile posiada pewną nadzieję.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Dlatego w Księdze Przysłów 14:26 czytamy: „dla synów swoich jest on ucieczką”, jeżeli posiada „pewną nadzieję”. Nadzieja Taty jest ucieczką dla jego dzieci. Tatusiowie, walka o posiadanie nadziei nie dotyczy tylko nas, ale również zabezpieczenia naszych dzieci. Dotyczy ich poczucia bezpieczeństwa i szczęścia, Dotyczy tego, czy wyrosną na niespokojne czy mocne w wierze. Zanim dzieci poznają Boga w głęboko osobisty sposób, to my jesteśmy obrazem i wcieleniem Boga w ich życiu. Jeżeli jesteśmy ufni, niezawodni i jesteśmy dla nich schronieniem, stanie się o wiele bardziej prawdopodobne, że przylgną do Boga jako ich ucieczki, gdy w przyszłości rozpętają się nad nimi życiowe burze.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Zatem, jak ma wyglądać nasza „pewna nadzieja”? Przecież my również jesteśmy małymi dziećmi, glinianymi dzbanami, ludźmi słabymi, złamanymi, borykającymi się z lękami i wątpliwościami. Czy rozwiązaniem jest jak najlepsze udawanie, aby nie było widać, jacy naprawdę jesteśmy? W najlepszym wypadku skutkiem tego będą wrzody, a w najgorszym nieszanująca Boga i odstraszająca nastolatki obłuda. Nie jest to odpowiedź na nasze pytanie.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Księga Przysłów 14:26 podaje inne rozwiązanie: „W bojaźni Pana jest pewna nadzieja”. To bardzo dziwne. Czytamy, że receptą na lęk jest lęk. Receptą na bojaźliwość jest bojaźń. Receptą na niepewność jest bojaźń. Receptą na wątpliwości jest bojaźń.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Jak to możliwe?&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Częściowym wyjaśnieniem jest to, że „bojaźń Boga” oznacza lęk przed znieważeniem Boga. Oznacza to lęk przed brakiem zaufania Panu. To z kolei oznacza lęk przed lękiem o cokolwiek, w czego pokonaniu Pan obiecał ci pomoc. Inaczej mówiąc, bojaźń Pana jest potężnym niszczycielem lęku.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Jeżeli Bóg mówi: „Nie lękaj się, bo Ja jestem z tobą; nie trwóż się, bom Ja twoim Bogiem” (Ks. Izajasza 41:10), zatem strasznym jest zamartwianie się problemem, w którym obiecuje On ci pomoc. Lękanie się o problem, gdy On mówi: „Nie lękaj się, ja ci pomogę” jest wyrażeniem wotum nieufności przeciw słowu Bożemu, a to stanowi wielką zniewagą Boga. Bojaźń Pana drży przed taką zniewagą Boga.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Jeżeli Pan mówi: „Nie opuszczę cię ani pozostawię”, możesz więc z pewnością powiedzieć: „Pan jest wspomożycielem moim, nie ulęknę się, bo cóż może mi uczynić człowiek?” (List do Hebrajczyków 13:5-6) - jeżeli Pan tak ci powiedział, zatem brak ufności w obiecaną Bożą obecność i pomoc jest pewnego rodzaju pychą. Stawia ona nasz osąd problemu ponad Bożym. Dlatego możemy przeczytać wspaniałe słowa Pana w Księdze Izajasza 51:12 - „Ja i tylko Ja jestem twym pocieszycielem. Kimże ty jesteś, że drżysz przed człowiekiem śmiertelnym i przed synem człowieczym, z którym się obejdą jak z trawą?”. Kim jesteś, że lękasz się człowieka, kiedy Bóg obiecał ci pomoc? Zatem pychą jest lękać się człowieka. A pycha jest całkowitym przeciwieństwem bojaźni Bożej.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Więc owszem, wers z Ks. Przysłów jest prawdą i wielką pomocą dla nas. Bójcie się Boga, tatusiowie. Bójcie się Boga. Lękajcie się przed znieważaniem Go. Lękajcie się przed brakiem zaufania Jemu. Bójce się przedkładania waszej oceny problemu ponad Jego. On mówi, że może pomóc. On jest mądrzejszy. On jest silniejszy. On jest bardziej hojny. Zaufaj Mu. Nie bój się Mu zaufać.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Dlaczego? Bóg działa dla tego, który Go oczekuje (Ks. Izajasza 64:4, BW). On rozwiąże problem. Uratuje rodzinę. Zajmie się dziećmi. Zaspokoi wasze potrzeby. Nie bój się w to wierzyć. A wtedy twoje dzieci będą miały ucieczkę. Będą miały Tatę, który „ma pewną nadzieję” - nie w sobie samym, ale w obietnicach Boga, drżąc przed brakiem zaufania im.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Uczący się bojaźni Pana przez wzgląd na swoje dzieci,&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Pastor John&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;/div&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 07 Aug 2020 14:02:19 GMT</pubDate>			<dc:creator>Kathyyee</dc:creator>			<comments>http://pl.gospeltranslations.org/wiki/Dyskusja:Jak_by%C4%87_ucieczk%C4%85_dla_swoich_dzieci</comments>		</item>
		<item>
			<title>Jak być ucieczką dla swoich dzieci</title>
			<link>http://pl.gospeltranslations.org/wiki/Jak_by%C4%87_ucieczk%C4%85_dla_swoich_dzieci</link>
			<description>&lt;p&gt;Kathyyee: Utworzył nową stronę „{{info|How to Be a Refuge for Your Children}}  &amp;lt;blockquote&amp;gt;&amp;lt;strong&amp;gt;Księga Przysłów 14:26&amp;lt;/strong&amp;gt;&amp;lt;/blockquote&amp;gt;  &amp;lt;&amp;gt;blockquoteW bojaźni Pana jest pewna nadzieja, dla ...”&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;{{info|How to Be a Refuge for Your Children}}&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;blockquote&amp;gt;&amp;lt;strong&amp;gt;Księga Przysłów 14:26&amp;lt;/strong&amp;gt;&amp;lt;/blockquote&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;&amp;gt;blockquoteW bojaźni Pana jest pewna nadzieja, dla synów swoich jest On ucieczką.&amp;lt;/blockquote&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Jeżeli Tata się boi, do kogo może zwrócić się dziecko? Tatusiowie mają być schronieniem. Mają wiedzieć, co robić, jak rozwiązać problemy, naprawiać rożne rzeczy, a przede wszystkim chronić dzieci przed doznaniem krzywdy. Co się dzieje, gdy dziecko widzi strach na twarzy Taty? A jeśli Tata jest tak samo przestraszony, jak dziecko i nie wie, co zrobić? Wtedy dziecko jest kompletnie zrozpaczone i spanikowane. Czuje, że jedyne silne, dobre i niezawodne schronienie przestało być bezpieczne.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Jednak jeżeli Tata ma pewną nadzieję, dzieci mają w nim ucieczkę. Jeśli Tata nie panikuje, ale jest spokojny i nieporuszony, wtedy mogą zawalić się ściany, uderzać burzliwe fale, syczeć straszne węże, ryczeć lwy i hulać wiatr, jednak w ramionach Taty nadal znajdzie się schronienie. Tata jest ucieczką, o ile posiada pewną nadzieję.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Dlatego w Księdze Przysłów 14:26 czytamy: „dla synów swoich jest on ucieczką”, jeżeli posiada „pewną nadzieję”. Nadzieja Taty jest ucieczką dla jego dzieci. Tatusiowie, walka o posiadanie nadziei nie dotyczy tylko nas, ale również zabezpieczenia naszych dzieci. Dotyczy ich poczucia bezpieczeństwa i szczęścia, Dotyczy tego, czy wyrosną na niespokojne czy mocne w wierze. Zanim dzieci poznają Boga w głęboko osobisty sposób, to my jesteśmy obrazem i wcieleniem Boga w ich życiu. Jeżeli jesteśmy ufni, niezawodni i jesteśmy dla nich schronieniem, stanie się o wiele bardziej prawdopodobne, że przylgną do Boga jako ich ucieczki, gdy w przyszłości rozpętają się nad nimi życiowe burze.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Zatem, jak ma wyglądać nasza „pewna nadzieja”? Przecież my również jesteśmy małymi dziećmi, glinianymi dzbanami, ludźmi słabymi, złamanymi, borykającymi się z lękami i wątpliwościami. Czy rozwiązaniem jest jak najlepsze udawanie, aby nie było widać, jacy naprawdę jesteśmy? W najlepszym wypadku skutkiem tego będą wrzody, a w najgorszym nieszanująca Boga i odstraszająca nastolatki obłuda. Nie jest to odpowiedź na nasze pytanie.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Księga Przysłów 14:26 podaje inne rozwiązanie: „W bojaźni Pana jest pewna nadzieja”. To bardzo dziwne. Czytamy, że receptą na lęk jest lęk. Receptą na bojaźliwość jest bojaźń. Receptą na niepewność jest bojaźń. Receptą na wątpliwości jest bojaźń.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Jak to możliwe?&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Częściowym wyjaśnieniem jest to, że „bojaźń Boga” oznacza lęk przed znieważeniem Boga. Oznacza to lęk przed brakiem zaufania Panu. To z kolei oznacza lęk przed lękiem o cokolwiek, w czego pokonaniu Pan obiecał ci pomoc. Inaczej mówiąc, bojaźń Pana jest potężnym niszczycielem lęku.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Jeżeli Bóg mówi: „Nie lękaj się, bo Ja jestem z tobą; nie trwóż się, bom Ja twoim Bogiem” (Ks. Izajasza 41:10), zatem strasznym jest zamartwianie się problemem, w którym obiecuje On ci pomoc. Lękanie się o problem, gdy On mówi: „Nie lękaj się, ja ci pomogę” jest wyrażeniem wotum nieufności przeciw słowu Bożemu, a to stanowi wielką zniewagą Boga. Bojaźń Pana drży przed taką zniewagą Boga.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Jeżeli Pan mówi: „Nie opuszczę cię ani pozostawię”, możesz więc z pewnością powiedzieć: „Pan jest wspomożycielem moim, nie ulęknę się, bo cóż może mi uczynić człowiek?” (List do Hebrajczyków 13:5-6) - jeżeli Pan tak ci powiedział, zatem brak ufności w obiecaną Bożą obecność i pomoc jest pewnego rodzaju pychą. Stawia ona nasz osąd problemu ponad Bożym. Dlatego możemy przeczytać wspaniałe słowa Pana w Księdze Izajasza 51:12 - „Ja i tylko Ja jestem twym pocieszycielem. Kimże ty jesteś, że drżysz przed człowiekiem śmiertelnym i przed synem człowieczym, z którym się obejdą jak z trawą?”. Kim jesteś, że lękasz się człowieka, kiedy Bóg obiecał ci pomoc? Zatem pychą jest lękać się człowieka. A pycha jest całkowitym przeciwieństwem bojaźni Bożej.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Więc owszem, wers z Ks. Przysłów jest prawdą i wielką pomocą dla nas. Bójcie się Boga, tatusiowie. Bójcie się Boga. Lękajcie się przed znieważaniem Go. Lękajcie się przed brakiem zaufania Jemu. Bójce się przedkładania waszej oceny problemu ponad Jego. On mówi, że może pomóc. On jest mądrzejszy. On jest silniejszy. On jest bardziej hojny. Zaufaj Mu. Nie bój się Mu zaufać.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Dlaczego? Bóg działa dla tego, który Go oczekuje (Ks. Izajasza 64:4, BW). On rozwiąże problem. Uratuje rodzinę. Zajmie się dziećmi. Zaspokoi wasze potrzeby. Nie bój się w to wierzyć. A wtedy twoje dzieci będą miały ucieczkę. Będą miały Tatę, który „ma pewną nadzieję” - nie w sobie samym, ale w obietnicach Boga, drżąc przed brakiem zaufania im.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Uczący się bojaźni Pana przez wzgląd na swoje dzieci,&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Pastor John&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;/div&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 07 Aug 2020 14:01:04 GMT</pubDate>			<dc:creator>Kathyyee</dc:creator>			<comments>http://pl.gospeltranslations.org/wiki/Dyskusja:Jak_by%C4%87_ucieczk%C4%85_dla_swoich_dzieci</comments>		</item>
		<item>
			<title>Stworzeni aby się Bawić</title>
			<link>http://pl.gospeltranslations.org/wiki/Stworzeni_aby_si%C4%99_Bawi%C4%87</link>
			<description>&lt;p&gt;Kathyyee: Utworzył nową stronę „{{info|You Were Made to Play}}&amp;lt;p&amp;gt;&amp;lt;strong&amp;gt;Pięć Powodów, dla których Bóg stworzył nas abyśmy się bawili&amp;lt;/strong&amp;gt;&amp;lt;/p&amp;gt;  &amp;lt;p&amp;gt;Dzieci zaśmiewają się i igrają ze szc...”&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;{{info|You Were Made to Play}}&amp;lt;p&amp;gt;&amp;lt;strong&amp;gt;Pięć Powodów, dla których Bóg stworzył nas abyśmy się bawili&amp;lt;/strong&amp;gt;&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Dzieci zaśmiewają się i igrają ze szczeniakami i chomikami. Chłopcy i dziewczęta kręcą się i tańczą w deszczu, piszczą z radości w błocie, pływają na basenach latem, a w zaspach śnieżnych zimą. Bawią się w berka i chowanego. Biegają, prześcigają się i gonią.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Często zabawa wymaga nieco więcej niż piłki do nogi, kija do uderzania czy piłki do tenisa. Nasze dzieci uprawiają sporty zorganizowane a my dla rozrywki chodzimy na amatorskie i profesjonalne mecze, na wielkich stadionach lub oglądamy je w telewizji.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Zabawa nie jest tylko krótką fazą dzieciństwa. Dorośli mają swoją własną zabawę – na basenach, nad jeziorami, nad oceanem, czy w towarzyskich ligach sportowych. Polowania i wędkarstwo nie są uważane za sport bez powodu. Szczęśliwi mężowie i żony regularnie razem się śmieją (Księga Rodzaju 26:8).&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Zabawa nie jest produktem jednej odosobnionej kultury. Bóg wbudował w nas zabawę bez względu na kulturę i społeczeństwo, w którym żyjemy. Jako naturalny impuls aby biec, wirować i śmiać się, jako sposób wyrażania siebie nawet zanim nauczymy się mówić czy czytać. Cały ten śmiech i taniec jest naturalnym wyrazem twórczego zamiaru Boga w jego stworzeniu.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Zwierzęta, dzieci, dorośli – wszyscy zostaliśmy stworzeni aby się bawić. Dzikie zwierzęta zabawiają się w lesie (Księga Hioba 40:20). Lewiatan bawi się w morzu (Psalm 104:26). Dawid bawi się podczas uwielbienia w sposób niespotykany na naszych mniej ekspresyjnych nabożeństwach niedzielnych (2 Księga Samuela 6:14). Ulice Syjonu będą wypełnione bawiącymi się chłopcami i dziewczynkami, a kiedy znudzą im się ulice, będą bawić się na polach, zaczepiając węże (Księga Zachariasza 8:5, Księga Izajasza 11:8).&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;&amp;lt;strong&amp;gt;Na początku: Wirowanie&amp;lt;/strong&amp;gt;&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Podejrzewam, że rzekoma frywolność zabawy, odstrasza nas od poważnego rozważenia tego tematu i jest to niefortunne, ponieważ kiedy mówimy o zabawie, mówimy o czymś głęboko zakorzenionym w boży porządek stworzonego świata.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;blockquote&amp;gt;Gdy morzu wyznaczał granice,&amp;lt;br&amp;gt;&lt;br /&gt;
aby wody nie przekraczały jego rozkazu;&amp;lt;br&amp;gt;&lt;br /&gt;
gdy kładł podwaliny ziemi&amp;lt;br&amp;gt;&lt;br /&gt;
Ja byłam u jego boku mistrzynią,&amp;lt;br&amp;gt;&lt;br /&gt;
byłam jego rozkoszą dzień w dzień,&amp;lt;br&amp;gt;&lt;br /&gt;
igrając przed nim przez cały czas,&amp;lt;br&amp;gt;&lt;br /&gt;
Igrając na okręgu jego ziemi,&amp;lt;br&amp;gt;&lt;br /&gt;
rozkoszując się synami ludzkimi. (Przypowieści Salomona 8:29-31)&amp;lt;/blockquote&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Ten poetyczny przerywnik, przenosi nas do trójjedynego dramatu tworzenia w atmosferze radosnej zabawy, lepiej zobrazowanego jako wirowanie albo koziołkowanie.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Napotykamy tu dwie postacie: „on,” postać ojcowska (PAN), który tworzy oraz „ja,” dziecko u jego stóp – być może &amp;lt;em&amp;gt;współ-rzemieślnik&amp;lt;/em&amp;gt;, z całą pewnością obiekt radości ojca. Postać wirującego dziecka może być postrzegana na dwa sposoby.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;&amp;lt;strong&amp;gt;Nieucieleśniony Chrystus czy Dziecko Rodzaju Żeńskiego?&amp;lt;/strong&amp;gt;&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Czy postać Mądrości jest tutaj obrazem Chrystusa? Rozważmy cztery sugestie wskazujące w tym kierunku.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Po pierwsze, niektórzy komentatorzy jak na przykład Roland Murphy, zauważa podwójne „ja jestem” (albo ja byłam) w wersecie 30, sugerując tym samym, że to dziecko jest istotą boską. Po drugie, komentatorzy dostrzegają radość Boga w tym uosobieniu Mądrości, podobną do tej, jaką widzimy w relacji Ojciec – Syn, przedstawioną w Ewangeliach. Po trzecie, wielu komentatorów sugeruje, że wersety 8:22-31 Przypowieści Salomona są tłem dla chrystologii Pawła w Liście do Kolosan 1:15-17. Po czwarte, komentatorzy biblijni widzą również związek pomiędzy uosobioną Mądrością i uosobionym Słowem w Ewangelii Jana 1:1-5, którym to jest Chrystus.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;W akcie stworzenia opisanym w Przypowieściach Salomona, ta nieucieleśniona Chrystuso – podobna postać znajduje się w obecności swojego Ojca, w kolejnych odsłonach wspólnego rzemieślnictwa, rękodzieła i zabawy. Jeśli tak faktycznie jest, że nieucieleśniony wtedy Chrystus jest obecny przy genezie wszechświata, jest jej częścią, nie tylko jako obserwator ale jako mistrz budownictwa, pracujący z radością, w podskokach i ze śpiewem na ustach jak wirujące dziecko zachwycony kolejnymi cudami stworzenia, aż do wypełnienia rozkoszą na widok stworzonego człowieka.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Jednak ta chrystologiczna interpretacja nie jest rozstrzygająca. Inni komentatorzy, bardziej ostrożni, sugerują, że „on” oznacza Boga a „ja” nie powinno być interpretowane ponad to, że jest to postać rodzaju żeńskiego – młodzieńcze uosobienie Mądrości, i że na tym powinniśmy poprzestać.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;&amp;lt;strong&amp;gt;Pięć Cech Zabawy&amp;lt;/strong&amp;gt;&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Kwestia naszej zabawy może podlegać dyskusji, jednak obecność zabawy w opisie aktu stworzenia, który znajdujemy w Przypowieściach 8:29-31 jest już mniej dyskusyjna. Widzimy ją na przynajmniej pięć sposobów.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;&amp;lt;strong&amp;gt;1. Zabawa jest Kreująca&amp;lt;/strong&amp;gt;&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Figlarność znajduje swoje miejsce w akcie tworzenia. Tworzenie jest „udawaniem,” które w rzeczy samej wytwarza – jest zabawą, która stwarza rzeczywistość. Holistyczną naturę zabawy doskonale ujmuje Gregory z Nazianzus w swoim hymnie, umiejętnie uchwycając relacje Mądrość – Słowo, pisze on, „Słowo zabawia się na wysokościach, tam i z powrotem porusza wszechświat, wedle swojej woli, wkłada w formy różnego rodzaju.” (tłumaczenie własne cytatu)&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Zabawa nie jest tylko igraszką, zabawa kreuje.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;&amp;lt;strong&amp;gt;3. Zabawa jest Produkująca&amp;lt;/strong&amp;gt;&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Pamiętamy powtarzającą się w Księdze Rodzaju 1 deklarację Boga, spoglądającego na to co stworzył, w słowach „było dobre.” W świetle Przypowieści 8, możemy sobie wyobrazić, że to stwierdzenie „dobre,” było wypowiedziane w tonie pełnym zabawy. To nie jest jakiś pracownik działu kontroli jakości na końcu taśmy produkcyjnej, z kamienną miną wypatrujący wadliwej sztuki. To jest Stwórca wszystkiego, patrzący z zachwytem i radością.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;To prawda, że nasza praca teraz jest pod przekleństwem grzechu, a boża praca wtedy nie była. Jednak my dorośli mamy tendencje do oddzielania naszego &amp;lt;em&amp;gt;rzemiosła&amp;lt;/em&amp;gt; od naszej &amp;lt;em&amp;gt;zabawy&amp;lt;/em&amp;gt;. Natomiast, widzimy, że w pierwszym akcie stworzenia, który należał do Boga, były one sciśle ze sobą połączone. Ten fakt zmusza nas do zadania sobie pytania czy przypadkiem nasze poczucie obowiązku bycia produktywnym, nie umniejszyło naszych mocy produkcyjnych ponieważ utraciliśmy umiejętność zabawy w tworzeniu. Czy staliśmy się zbyt poważni, żeby tworzyć tak jak Bóg tworzy?&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;&amp;lt;strong&amp;gt;3. Zabawa jest Relacyjna&amp;lt;/strong&amp;gt;&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;„&amp;lt;em&amp;gt;Współzabawa&amp;lt;/em&amp;gt;” pomiędzy „on” i „ja,” jakkolwiek ostatecznie zinterpretujemy te postacie, ujawnia relacje wyrażoną za pośrednictwem zabawy. Proces tworzenia odbywa się w kontekście tej relacji.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Zabawa, od samego początku, była mocnym społecznym łącznikiem, nawet jeśli mówimy o społeczności trójjedynego Boga czy też Jego relacji z uosobioną Mądrością. A kiedy Bóg jest Tobą zachwycony, jak możesz nie bawić się przed Jego obliczem?&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;&amp;lt;strong&amp;gt;5. Zabawa jest Restrykcyjna&amp;lt;/strong&amp;gt;&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Granice zapraszają zabawę. Porzucanie tego co dziecięce nie oznacza porzucanie umiejętności zabawy, a raczej oznacza porzucanie głupoty (1 List do Koryntian 13:11-12). Bycie mądrym – czy bycie wcieleniem Mądrości – oznacza łatwość stawania się stosownie figlarnym.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Etyczne krawędzie mądrości uwalniają naszą zabawę. Sporty przynoszą nam najwięcej radości kiedy zasady i granice są jasno wyznaczone i sprawiedliwie egzekwowane. Oglądanie biegnącego skrzydłowego [w futbolu amerykańskim], który przyjmuje podanie jedną ręką, z jedną nogą w granicach boiska, drugą wpadającą w poślizg, podczas kiedy jego ciało wypada poza linę, jest emocjonujące, &amp;lt;em&amp;gt;właśnie z powodu nałożonych restrykcji&amp;lt;/em&amp;gt;.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Zabawa kwitnie w obrębie jasno wyznaczonych granic. Właśnie dlatego G.K. Chesterton tak komentuje, „dzieci zawsze bawią się na granicy wszystkiego.” Głupcy to hipokryci, którzy bawią się poza granicami. Niewinna dusza jest mądra bo wie, że najlepsza zabawa jest w granicach bożej woli. Nikt nie nadaje się lepiej do zabawy niż Mądrość.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;&amp;lt;strong&amp;gt;6. Zabawa jest Odwieczna&amp;lt;/strong&amp;gt;&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Zabawa miała swój początek zanim czas miał swój początek. Zabawa miała swój początek w bożej obecności, możemy powiedzieć w obrębie trójjedynego Boga. Zabawa poprzedza czas i stworzenie. Jeżeli istnieje śmiech i wirowanie na naszych placach zabaw, w naszych sportach, w tańcu na deszczu i w zabawie w błocie, to nie jest to dlatego, że zachowujemy się zgodnie z danym nam skryptem zabawy, ale dlatego, że scenariusze jakie pisze nam życie są wyrazem pierwotnego pragnienia aby się bawić, głęboko w nas wszystkich zakorzenionym, danym nam przez samego Boga.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Zabawa może stać się frywolna ale sama w sobie taka nie jest. W swojej najbardziej podstawowej istocie, zabawa jest boska. Bóg nie tylko stworzył zabawę ale możemy również powiedzieć, że akt stworzenia był w pewnym sensie aktem zabawy. Zabawa jest kreująca, produkująca, relacyjna, restrykcyjna i odwieczna. Wszechświat został stworzony jako wyraz zabawy i dla zabawy, jako wielki teatr, arena dla naszych sportów i w rzeczy samej my jesteśmy stworzeni aby się bawić.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;/div&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 06 Jul 2020 18:17:52 GMT</pubDate>			<dc:creator>Kathyyee</dc:creator>			<comments>http://pl.gospeltranslations.org/wiki/Dyskusja:Stworzeni_aby_si%C4%99_Bawi%C4%87</comments>		</item>
		<item>
			<title>Tak bowiem Bóg umiłował świat</title>
			<link>http://pl.gospeltranslations.org/wiki/Tak_bowiem_B%C3%B3g_umi%C5%82owa%C5%82_%C5%9Bwiat</link>
			<description>&lt;p&gt;Kathyyee: Utworzył nową stronę „{{info|For God So Loved the World}}&amp;lt;p&amp;gt;Każdy chrześcijanin wierzy w ograniczone odkupienie. Może to brzmieć absurdalnie dla moich przyjaciół arminian, ponieważ od...”&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;{{info|For God So Loved the World}}&amp;lt;p&amp;gt;Każdy chrześcijanin wierzy w ograniczone odkupienie. Może to brzmieć absurdalnie dla moich przyjaciół arminian, ponieważ od dawna zakładało się, że jedynie kalwiniści trzymają się budzącego lęk „L” w akronimie TULIP [ang. „limited atonement” - „ograniczone odkupienie”]. Jednak skoro śmierć Jezusa Chrystusa uznajemy za faktyczne odkupienie (a nie jedynie za potencjalne), nie można zatem uciec od pytania o ograniczenia, chyba, że wierzysz w kłamstwo uniwersalizmu.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;To właśnie uznanie, że śmierć Chrystusa rzeczywiście odkupiła grzechy, rządzi naszą interpretacją tych wspaniałych tekstów, mówiących o tym, jak rozległe jest Jego zbawcze dzieło. Na przykład, Jan pisze, że Jezus jest „ofiarą przebłagalną za nasze grzechy, i nie tylko nasze, lecz również za grzechy całego świata” (1 Jana 2:2). Mamy tutaj wybór nie pomiędzy kalwinizmem a arminianizmem, ale między kalwinizmem a uniwersalizmem. Jeżeli „świat” oznacza „każdą osobę, która kiedykolwiek żyła lub będzie żyła”, zatem każdy będzie zbawiony, ze względu na obiektywny charakter ofiary przebłagania. Żaden grzech nie pozostanie nieodkupiony - włącznie z grzechem niewiary.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Traktując poważnie nauczanie Biblii na temat piekła i sądu, nikt nigdy nie przyzna racji uniwersalizmowi, co oznacza, że Jan używa tutaj słowa „świat” w znaczeniu innym niż „każda osoba, która kiedykolwiek będzie żyła” (co często czyni; zob. Ew. Jana 14:19; 16:8; 18:20; 1 Jana 2:15). Jan troszczy się o to, aby zademonstrować, że Jezus jest jedynym Zbawicielem świata. Jego śmierć zbawia ludzi nie tylko z grupy Żydów, Amerykanów czy jakiejkolwiek innej, ale spośród całego świata.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Kalwinizm chroni z jednej strony przed herezją uniwersalizmu, a z drugiej przed błędem ograniczania obiektywnego charakteru odkupienia. Kalwinista uznaje, że śmierć Jezusa zbawia wszystkich, dla których została przeznaczona. Innymi słowy, odkupienie postrzegane jest jako ograniczone co do zakresu i celu. Wszyscy, za których umarł Chrystus, zostaną zbawieni.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Jednakże arminianizm nie może w pełni chronić przez takimi błędami. Arminianin uważa, że śmierć Jezusa zakładała zbawienie każdego człowieka w historii ludzkości, ale tak się nie stało. Z tego powodu, odkupienie nie dokonało zbawienia każdego, dla kogo było przeznaczone. Inaczej mówiąc, pojęcie arminiańskie stwierdzając, że odkupienie jest nieograniczone w swoim zakresie, tym samym zmuszone jest przyznać, że jest ono ograniczone co do swojej skuteczności. Nie zdołało zapewnić swojego uniwersalnego celu.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Różnica pomiędzy tymi dwoma poglądami jest jak różnica między wąskim mostem, rozciągającym się nad całą doliną, a szerszym, który sięga tylko do połowy. Jakie ma znaczenie jego szerokość, jeżeli nie można po nim przedostać się na drugą stronę?&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Ta różnica skłoniła Karola Spurgeona do określenia, że arminianizm, o wiele bardziej niż kalwinizm, ogranicza odkupienie przez Chrystusa. Arminianin mówi: „Chrystus umarł, aby każdy człowiek mógł być zbawiony, jeżeli... - dodając następnie pewne warunki zbawienia. Zatem kto ogranicza śmierć Chrystusa? Jak to kto, wy. Mówicie, że Chrystus nie umarł, aby niezawodnie zapewnić każdemu zbawienie. Przepraszamy bardzo, wy mówicie, że ograniczamy śmierć Chrystusa; my mówimy: „Nie, mój drogi panie, to ty tak czynisz”. My mówimy, że Chrystus umarł w taki sposób, aby niezawodnie zapewnić zbawienie wielkiego tłumu, którego nie mógł nikt policzyć, a który przez śmierć Chrystusa nie tylko może zostać zbawiony, ale jest zbawiony i bez jakiejkolwiek możliwości istnienia ryzyka bycia niezbawionym. Miejcie sobie swoje odkupienie; możecie je zatrzymać. My nigdy nie zrzekniemy się swojego dla samej idei” (&amp;lt;em&amp;gt;Kazania&amp;lt;/em&amp;gt; Spurgeona, tom 4, s. 228).&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;A zatem jaki jest „nasz” pogląd na odkupienie, którego Spurgeon tak zawzięcie bronił? W szczególności rozumie się, że faktycznie Jezus zbawił wszystkich, których zamierzał zbawić, przelewając swoją krew na krzyżu. Podobnie jak arcykapłan w czasach starego przymierza nosił na sobie pancerz z wypisanymi imionami dwunastu plemion Izraela odprawiając nabożeństwo ofiarne, tak nasz Wielki Arcykapłan w czasach nowego przymierza miał imiona swojego ludu zapisane w sercu, składając samego siebie jako ofiarę za jego grzechy.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;W 10 rozdziale Ewangelii Jana Jezus wyraźnie kładzie szczególny nacisk na swoją odkupieńczą śmierć. Nazywa siebie „Dobrym Pasterzem”, który „daje życie swoje za owce” (Ew. Jana 10:11). Krótko po tym opisuje swoje owce jako te, które zostały mu dane przez Jego Ojca. Co więcej, niektórym niewierzącym Izraelitom oznajmia wprost: „wy nie wierzycie, bo nie jesteście z moich owiec” (Ew. Jana 10:26-29).&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Modlitwa naszego Pana jako arcykapłana w Ew. Jana rozdz. 17 ukazuje ten sam rodzaj ograniczonego zakresu. Przygotowując się na swoją ofiarniczą śmierć za Swój lud, modli się w szczególności - a wręcz jedynie - za niego. Są to ci, których Ojciec dał Mu ze świata (werset 6). Co za tym idzie, Jego kapłańskie wstawiennictwo ograniczone było do nich: „Ja za nimi proszę, nie proszę za światem, ale za tymi, których Mi dałeś, ponieważ są Twoimi” (werset 9). Niewyobrażalnym jest, aby Jezus nie modlił się za tych, za których miał umrzeć jako ofiara zastępcza. Osoby, za które się modlił, to właśnie te, za które umarł.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Doktryna o ograniczonym odkupieniu czy zbawieniu wybranych, nie sugeruje jakiejkolwiek niedoskonałości w śmierci Chrystusa. Ze względu na to, kto cierpiał, śmierć Jezusa posiada bezgraniczną wartość. Kanony z Dort obszernie nawiązują do tej kwestii oraz wyraźnie głoszą, że „Śmierć Syna Bożego (...) ma nieskończoną wartość i cenę, sowicie wystarczającą do zapłaty za grzechy całego świata” (2.3) [tłum. cytatu: reformacja.pl]&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Ograniczenie odkupienia wynika z zamiaru i celu, jaki Bóg miał wysyłając Jezusa na krzyż. Dzieło zbawcze Chrystusa miało na celu konkretnie zbawienie Jego własnego ludu - tych, których dał Mu Ojciec. Jego śmierć miała na celu zbawienie wybranych.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Jezus naucza, że cała Jego zbawcza posługa dokonała się jako wypełnienie Bożego planu. To właśnie ma na myśli w Ew. Jana 6:38–39: „Ponieważ z nieba zstąpiłem nie po to, aby pełnić swoją wolę, ale wolę Tego, który Mnie posłał. Jest wolą Tego, który Mię posłał, abym ze wszystkiego, co Mi dał, niczego nie stracił, ale żebym to wskrzesił w dniu ostatecznym”.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Teolodzy odnoszą się do tego planu jako do przymierza zbawienia, w którym, przed początkiem czasów, Ojciec, Syn i Duch Święty przyrzekają przynieść zbawienie upadłemu ludowi. Na podstawie jedynie miłosierdzia i łaski Ojciec wybrał tych, którzy mają być zbawieni (Rz. 9:11–13; Ef. 1:4; 2 Tes. 02:13). Tych wybranych dał Swojemu Synowi (Ew. Jana 6:37, 39; 17:6, 9, 24), który poświęcił się, aby dokonać ich odkupienia poprzez swoje wcielenie i zbawcze posłannictwo (Ew. Marka 10:45; Ew. Jana 10:11). Zgodnie z tym Bożym planem, Duch Św. zostaje zesłany na świat przez Ojca i Syna (Ew. Jana 15:26; 16:5–15), aby dzieło Chrystusa oddziaływało na tych, których Ojciec dał Synowi i za których Syn umarł.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Takie spojrzenie na odkupienie gwarantuje sukces ewangelizacji. Bóg ma lud, który niezawodnie zostanie zbawiony poprzez głoszenie Ewangelii. To On ich wybrał. Chrystus umarł za nich, a Duch Św. odnowi ich poprzez przesłanie zbawcze. Ta prawda dodawała Pawłowi sił, gdy zmagał się ze zniechęceniem w Koryncie (Dz. 18:9–10) i uzdolni nas dzisiaj w naszym wysiłku ewangelizacji — nie tylko lokalnie, ale całego świata (Ap. 5:9).&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;/div&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 15 Jun 2020 02:42:03 GMT</pubDate>			<dc:creator>Kathyyee</dc:creator>			<comments>http://pl.gospeltranslations.org/wiki/Dyskusja:Tak_bowiem_B%C3%B3g_umi%C5%82owa%C5%82_%C5%9Bwiat</comments>		</item>
		<item>
			<title>Oczekiwanie Jest Najtrudniejsze</title>
			<link>http://pl.gospeltranslations.org/wiki/Oczekiwanie_Jest_Najtrudniejsze</link>
			<description>&lt;p&gt;Kathyyee: Utworzył nową stronę „{{info|The Waiting Is the Hardest Part}}&amp;lt;p&amp;gt;Tom Petty ma talent do ponadczasowych tekstów z uniwersalną odezwą.&amp;lt;/p&amp;gt; &amp;lt;p&amp;gt;Jakieś trzydzieści lat po wydaniu swojego utw...”&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;{{info|The Waiting Is the Hardest Part}}&amp;lt;p&amp;gt;Tom Petty ma talent do ponadczasowych tekstów z uniwersalną odezwą.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Jakieś trzydzieści lat po wydaniu swojego utworu w 1981, piosenka „The Waiting” (Czekanie) wciąga słuchaczy z jeszcze większą mocą. Czy to oczekiwanie w kolejce, czy w korku, czy w restauracji, czy oczekiwanie na małżeństwo, dawanie naszego czasu w zastaw nigdy nie było bardziej „pod prąd.” A nazwanie tego „najtrudniejszą częścią” głęboko w nas rezonuje. Zostaliśmy zaprogramowani, żeby „było po naszemu” i to natychmiast. Najpierw fast foody i kawa, a teraz cała reszta.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Jednak nasza pogarda dla oczekiwania nie jest tylko produktem społecznych trendów i zmian pokoleniowych. Jest ona wyrazem czegoś głęboko ludzkiego.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Nasze czteroletnie bliźniaki już wiedzą w czym rzecz. Usłyszeli refren Pettiego i coś w nich zabrzmiało i zostało z nimi bardziej niż cokolwiek innego z albumu jego największych hitów. Teraz często podśpiewują go sobie dla uśmierzenia bólu czekania.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Jednak bóle oczekiwania są jeszcze bardziej widoczne u mamy i taty. Od samego poczęcia, rodzicielstwo wystawiło na próbę naszą cierpliwość, jak również z żenującą częstotliwością pokazało jej brak.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;&amp;lt;strong&amp;gt;Chrześcijaństwo jest Oczekiwaniem&amp;lt;/strong&amp;gt;&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Możliwe, że nasze podejście do oczekiwania jest jednym z bardziej widocznych objawów, jak bardzo nasze społeczeństwo odbiega od biblijnego światopoglądu. Nie to żeby czekanie przychodziło z łatwością naszym praojcom, ale oni zdają się mieć w nim większy pokuj. Oni zdają się dostrzegać jego dobrą stronę i potencjał.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;W Starym Testamencie, psalmista z radością świętuje cierpliwe oczekiwanie na Pana (Psalm 40:1). Izajasz obiecuje, że „ci którzy oczekują na PANA, nabiorą nowych sił, wzbiją się na skrzydłach jak orły, będą biec a się nie zmęczą, będą chodzić, a nie ustaną” (Księga Izajasza 40:31 UBG).&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Oczekiwanie na Boga jest regularnie powtarzającym się refrenem w życiu wiary. Jest ono wyrazem zdrowego pragnienia serca: „na drodze twoich sądów, O PANIE, oczekujemy cię; pragnieniem naszej duszy jest twoje imię i wspomnienie ciebie” (Księga Izajasza 26:8 UBG). Oczekiwanie jest echem niezrównanej łaski i Bożej mocy „który by tak uczynił dla tego, który go oczekuje” (Księga Izajasza 64:4).&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Biorąc pod uwagę the wszystkie stulecia oczekiwania na Mesjasza, można by pomyśleć, że czas oczekiwania się zakończył. Jednak teraz w erze Kościoła, oczekujemy niemniej niż kiedyś, powołani do życia w cieniu jego powrotu - wy „którzy oczekujecie objawienia naszego Pana Jezusa Chrystusa” (1 List do Koryntian 1:7 UBG). Jesteśmy ludźmi oczekującymi „błogosławionej nadziei i chwalebnego objawienia się wielkiego Boga i Zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa” (List do Tytusa 2:13 UBG). Kościół jest tą wspólnotą, która nawróciła się „od bożków do Boga, aby służyć żywemu i prawdziwemu Bogu; I oczekiwać z niebios jego Syna” (1 List do Tesaloniczan 1:9-10 UBG ), wiedząc, że kiedy się zjawi, przyniesie zbawienie „tym którzy go oczekują” (List do Hebrajczyków 9:28 UBG).&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Kościół wytrwał już dwa długie milenia oczekiwania. My „sami w sobie wzdychamy, oczekując usynowienia, odkupienia naszego ciała” (List do Rzymian 8:23), i staramy się żyć w „świętym postępowaniu i pobożności; Oczekując i spiesząc się na przyjście dnia Boga . . . oczekujemy nowych niebios i nowej ziemi, w których mieszka sprawiedliwość” (2 List Piotra 3:11-13). Podczas tego cierpliwego oczekiwania, zachowujemy „samych siebie w miłości Boga, oczekując miłosierdzia naszego Pana Jezusa Chrystusa ku życiu wiecznemu” (List Judy 21 UBG).&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;&amp;lt;strong&amp;gt;Cierpliwość jest cnotą&amp;lt;/strong&amp;gt;&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Cierpliwość jest tą ciężką do uchwycenia cnotą, która wiąże się z niechętnie widzianym okresem oczekiwania. Jest to pierwsza cecha miłości, którą Paweł wychwala w Pierwszym Liście do Koryntian - „miłość jest cierpliwa” (1 Kor 13:4). Jak również jest to najczęściej powtarzane nawołanie do liderów Kościoła (1 List do Tesaloniczan 5:14, 2 List do Tymoteusza 2:24; 4:2). Wieczne życie należy do tych „którzy przez wytrwanie [cierpliwość] w dobrym uczynku szukają chwały, czci i nieśmiertelności” (List do Rzymian 2:7). Cierpliwość jest na tyle rzadka, i o tak boskim pochodzeniu, że Paweł dwa razy odwołuje się do niej, w obronie swojego apostolstwa ( 2 List do Koryntian 6:4-6; 12:12).&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Cierpliwość jest kompanem pokory oraz wrogiem pychy - „lepszy jest człowiek cierpliwego ducha niż człowiek wyniosłego ducha” (Księga Kaznodziei 7:8 UBG). Jest to prawidłowa postawa człowieka, który będąc wystarczająco oświecony, mówi „Bóg jest suwerenny, a ja nie.” A słowa te nie są naszego wytworu ale są „owocem ducha” (List do Galacjan 5:22).&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;&amp;lt;strong&amp;gt;Trzy Sposoby Kultywowania Cierpliwości&amp;lt;/strong&amp;gt;&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;W praktykowaniu cierpliwości chyba najbardziej odczuwamy ból uświęcania i wewnętrznego wzdychania Ducha (List do Rzymian 8:23). Czasami może nam się wydawać, że bez większego wysiłku zostajemy przemienieni na obraz Jezusa, wiatr Ducha wieje nam w żagle, karmimy się samo zapomnieniem. Jednak częścią oczekiwania jest bycie świadomym jego trudności. Poznajemy gorzki smak tej pigułki, czujemy jak powoli przechodzi nam przez gardło. Bo nie możemy przecież nazwać cierpliwością oczekiwania w błogiej nieświadomości. Tak więc kiedy odczuwamy ten ból, potrzebujemy boskich obietnic gotowych do ataku. Oto trzy biblijne strategie pielęgnowania cierpliwości w oczekiwaniu.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;&amp;lt;strong&amp;gt;1) Odnawiaj Wiarę i Nadzieję&amp;lt;/strong&amp;gt;&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Kiedy zaczynasz odczuwać pierwszy opór, niech będzie to przypomnieniem aby przenieść naszą uwagę na Boga, skalibrować punkt fokalny naszej wiary. Świadomie przerzucić ciężar naszego zaufania z zaufania samemu sobie na zaufanie Bogu. Nie ważne czy są to tylko chwile czy wydające nigdy nie kończyć się dni, oczekiwanie nigdy nie jest stratą w bożej ekonomii. To właśnie w opóźnieniach, zatrzymaniach, oraz w dostrzeganiu naszego braku cierpliwości, Bóg działa aby uratować nas od polegania na samym sobie, jak również aby odnowić naszą wiarę i nadzieję w nim.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Cierpliwość przychodzi z wiarą (2 List do Tymoteusza 3:10, List do Hebrajczyków 6:12) – wiarą na daną okazję, jak również z nadzieją na przyszłość. Wiara karmi nadzieję „Jeżeli więc mamy nadzieję na coś, czego jeszcze nie widać, to oczekujmy tego wytrwale [cierpliwie]!” (List do Rzymian 8:25 tł. Słowo Życia).&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;&amp;lt;strong&amp;gt;2) Módl się i Dziękuj&amp;lt;/strong&amp;gt;&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Po drugie, pozwól aby oczekiwanie popchnęło cię do modlitwy. Wezwanie do bycia „cierpliwym w trudnościach” jest zaraz przed wezwaniem do „nieustawania w modlitwie” (List do Rzymian 12:12). Zdrowe życie modlitewne nie musi koniecznie oznaczać godzin spędzonych „za zamkniętymi drzwiami.” Oznacza raczej oczy, które w nieprzewidzianych momentach lub okresach oczekiwania, dostrzegają okazję do modlitwy oraz serce, które chce tę okazję wykorzystać.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Dziękczynienie również odgrywa niesamowitą rolę w pielęgnowaniu „radosnej cierpliwości.” Paweł tak modli się za chrześcijan, bądźcie „umocnieni wszelką mocą według jego chwalebnej potęgi, ku wszelkiej &amp;lt;em&amp;gt;cierpliwości i wytrwałości z radością; Dziękując Ojcu&amp;lt;/em&amp;gt;, który nas uzdolnił do uczestnictwa w dziedzictwie świętych w światłości” (List do Kolosan 1:11-12).&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;W jaki więc sposób „przyodziewamy się w cierpliwość” (Kolosan 3:12)? Apostoł nie raz, nie dwa ale trzy razy wskazuje na dziękczynienie:&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;&amp;lt;blockquote&amp;gt;&amp;lt;em&amp;gt;Bądźcie też wdzięczni&amp;lt;/em&amp;gt;. Słowo Chrystusa niech mieszka w was obficie ze wszelką mądrością, nauczajcie i napominajcie się wzajemnie przez psalmy, hymny i pieśni duchowe, &amp;lt;em&amp;gt;z wdzięcznością&amp;lt;/em&amp;gt; śpiewając w waszych sercach Panu. A wszystko, co czynicie w słowie lub w uczynku, wszystko czyńcie w imię Pana Jezusa, &amp;lt;em&amp;gt;dziękując Bogu i Ojcu przez niego&amp;lt;/em&amp;gt;. (Kolosan 3:15-17)&amp;lt;/blockquote&amp;gt;&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Niewiele jest rzeczy, które gwarantują dobre spędzenie czasu tak jak wyliczanie i nazywanie błogosławieństw w bożej obecności.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;&amp;lt;strong&amp;gt;3) Rozpamiętuj Bożą Cierpliwość&amp;lt;/strong&amp;gt;&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Po trzecie, ból oczekiwania wskazuje nas w stronę ratującej życie cierpliwości Boga. Wszystko zawdzięczamy jego życzliwości i cierpliwości, którą nam okazuje. „Lub może lekceważysz Jego ogromną dobroć, cierpliwość i wielkoduszność? Czy nie zdajesz sobie sprawy z tego, że Bóg w swojej dobroci pragnie doprowadzić cię do opamiętania?” (List do Rzymian 2:4 tł. Nowe Życie).&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Był cierpliwy kiedy pierwsi ludzie zgrzeszyli. Cierpliwie czekał za czasów Noego (1 List Piotra 3:20). Miał cierpliwość dla Abrahama i dla Izraela. Pokazał swoją cierpliwość poprzez proroków (List Jakuba 5:10). Skoro Bóg okazuje cierpliwość nawet dla „naczyń gniewu przygotowanych na zniszczenie” o ile więcej cierpliwości okazał nam poprzez objawienie„ bogactwa swojej chwały na naczyniach miłosierdzia, które wcześniej przygotował ku chwale” (List do Rzymian 9:22-23)?&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Jezus jest kulminacyjnym punktem pokazu perfekcyjnej bożej cierpliwości w stosunku do grzeszników (1 List do Tymoteusza 1:16). Pan „okazuje względem nas cierpliwość, nie chcąc, aby ktokolwiek zginął, lecz aby wszyscy doszli do pokuty” (2 List Piotra 3:9 UBG). My, cierpliwość naszego Pana uważamy za zbawienie (2 List Piotra 3:15) i ufamy jego obietnicy we wszystkich naszych oczekiwaniach, że będzie wzmacniał nas aż do końca (1 List do Koryntian 1:8).&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Możliwe, że Tom Petty w swoim utworze, natknął się na coś więcej niż sam zdawał sobie sprawę, „Ty bierzesz to na wiarę, ty bierzesz to do serca.” Niemile widziane intruzje oczekiwania w naszym życiu, czy to poważne czy na pozór banalne, są niesamowitą okazją do zaproszenia Boga do każdego ich momentu oraz do odnowienia naszych serc w nim.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;/div&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 09 Mar 2020 17:53:40 GMT</pubDate>			<dc:creator>Kathyyee</dc:creator>			<comments>http://pl.gospeltranslations.org/wiki/Dyskusja:Oczekiwanie_Jest_Najtrudniejsze</comments>		</item>
		<item>
			<title>Skoro Bóg Jest Suwerenny, Po Co Się Modlić? (część 5)</title>
			<link>http://pl.gospeltranslations.org/wiki/Skoro_B%C3%B3g_Jest_Suwerenny,_Po_Co_Si%C4%99_Modli%C4%87%3F_(cz%C4%99%C5%9B%C4%87_5)</link>
			<description>&lt;p&gt;Kathyyee: Utworzył nową stronę „&amp;lt;span class=&amp;quot;fck_mw_template&amp;quot;&amp;gt;{{info|If God Is Sovereign, Why Pray? (pt. 5)}}&amp;lt;/span&amp;gt;&amp;lt;p&amp;gt;&amp;lt;strong&amp;gt;Zachowując Kontekst Obietnic&amp;lt;/strong&amp;gt;&amp;lt;/p&amp;gt; &amp;lt;p&amp;gt;W tym miejscu czuję potrze...”&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&amp;lt;span class=&amp;quot;fck_mw_template&amp;quot;&amp;gt;{{info|If God Is Sovereign, Why Pray? (pt. 5)}}&amp;lt;/span&amp;gt;&amp;lt;p&amp;gt;&amp;lt;strong&amp;gt;Zachowując Kontekst Obietnic&amp;lt;/strong&amp;gt;&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;W tym miejscu czuję potrzebę wysunięcia przestrogi. W dzisiejszych czasach, wielu ludzi na nowo odkryło moc modlitwy - i jest to dobre. Nie ma bardziej porywającej rzeczy w życiu chrześcijanina niż konkretna modlitwa, wyrażająca pragnienie, przynosząca naszą petycję do Boga, na którą to otrzymana odpowiedź jest jasna i równie konkretna. Miło jest otrzymać to o co prosimy jednak dodatkową wartością jest pewność, która wynika z odpowiedzianej modlitwy, a mianowicie to, że Bóg nas słyszy i odpowiada. Niektórzy jednak biorą to bardzo ekstremalnie i wysuwają wniosek, że modlitwa jest czymś w rodzaju czarodziejskiej różdżki, że niby jeśli tylko modlimy się we właściwym tonie, we właściwym stylu, używając właściwych zwrotów, we właściwej postawie, Bóg jest zobowiązany nas wysłuchać. Idea stojąca za tą postawą wydaje się sugerować, że człowiek posiada zdolność wymuszenia na Wszechmocnym Bogu odpowiedzi zgodnej z tym czego tylko sobie zażyczy. Jednak Bóg nie jest niebiańskim gońcem hotelowym, który czeka na nasz dzwonek.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Możesz argumentować, że Biblia wydaje się nauczać, że Bóg jest chętny dać nam praktycznie wszystko o co poprosimy. Możesz słusznie zaobserwować, że Jesus sam powiedział „Proście a będzie wam dane, szukajcie, a znajdziecie, pukajcie, a będzie wam otworzone.” (Ewangelia Mateusza 7:7 UBG) Możesz również przywołać inne słowa Jezusa: „I wszystko o cokolwiek poprosicie w modlitwie, wierząc, otrzymacie.” (Ewangelia Mateusza 21:22 UBG) Albo możesz zacytować jeszcze inną wypowiedź: „Jeśli dwaj z was na ziemi będą zgodnie prosić o cokolwiek, otrzymają to od mego Ojca, który jest w niebie.” (Ewangelia Mateusza 18:19 UBG)&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Musimy być bardzo ostrożni w obchodzeniu się z tymi wersetami, zabiegając o to aby przy interpretacji nie zagubić kontekstu. Tylko pomyśl – każdy chciałby być świadkiem uzdrowienia raka. Z pewnością, mógłbym znaleść kilkoro, którzy by zgodnie o to prosili, więc jeśli dwaj lub trzej z nas zgadzają się, że uzdrowienie raka byłoby dobre, to czy w takim razie Bóg jest zobowiązany spełnić tę prośbę?&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Jezus jasno powiedział “Jeśli dwaj z was na ziemi będą zgodnie prosić o cokolwiek, otrzymają to od mego Ojca.” Jednak słowa te zostały wypowiedziane w kontekście szeroko zakrojonego nauczania odnośnie autentycznej modlitwy, z którym uczniowie byli już zaznajomieni. Nie wolno nam podchodzić do tekstu w sposób wybiórczy bez uwzględnienia wszystkich aspektów nauczania naszego Pana odnośnie modlitwy. Robiąc to ryzykujemy wyrobieniem niemal magicznego poglądu na tę kwestię.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Jednym z powodów dla których popadamy w przesądy i nieboże praktyki jest to, że jesteśmy istotami podlegającymi przestrzeni czasowej. Czego rezultatem jest zamartwianie się. Nie wiemy co przyniesie nam jutro. Pamiętam jako dziecko modliłem się: Teraz kładę się na spanie, zachowaj duszę moją Panie. Jeśli umrę zanim wstanę, zabierz duszę moją Panie.” To ostatnie zdanie zawsze mnie przerażało, ta część odnośnie umierania zanim się obudzę. Nie wiedziałem czy umrę zanim się obudzę. Właściwie nic się pod tym względem od tamtej pory nie zmieniło. Nie wiem co przyniesie to popołudnie, nie wiem co przyniesie jutro, czy co stanie się za tydzień, czy za rok, i ty też nie wiesz. Zawsze żyjemy na krawędzi wieczności, jako istoty kończące się i to napawa nasze serca troską.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Czy nie jest to interesujące, że jednym z najbardziej lukratywnych biznesów w Stanach, w dwudziestym pierwszym wieku, w erze wielkiego postępu edukacji i wiedzy, niezmiennie pozostaje astrologia. Mówiłem to już wiele razy, że kiedy proszę moich studentów o wymienienie dwunastu plemion Izraela, byłbym zadowolony z ośmiu albo dziewięciu. Ale kiedy chodzi o nazwanie dwunastu znaków zodiaku, przy wystarczającej ilości czasu, praktycznie każdy potrafi wymienić wszystkie dwanaście. Nie uważam, że powodem tego jest ich większe zainteresowanie astrologią niż historią biblijną, ale sugeruje to, że astrologia jest swego rodzaju fenomenem szeroko rozpowszechnionym w naszej kulturze. Dlaczego? Bo chcemy znać przyszłość.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Nie o to chodzi w wierze chrześcijańskiej. Moje jutro i twoje jutro jest w Bożych rękach. Wypowiadamy nasze prośby przed Jego Obliczem i powierzamy nasze jutra Jego suwerenności. Jestem szczęśliwy, że moja przyszłość nie leży w gwiazdach i w rękach wróżbiarzy, a zamiast tego, moja przyszłość jest w rękach woli suwerennego Boga.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;/div&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 05 Feb 2020 18:01:55 GMT</pubDate>			<dc:creator>Kathyyee</dc:creator>			<comments>http://pl.gospeltranslations.org/wiki/Dyskusja:Skoro_B%C3%B3g_Jest_Suwerenny,_Po_Co_Si%C4%99_Modli%C4%87%3F_(cz%C4%99%C5%9B%C4%87_5)</comments>		</item>
		<item>
			<title>10000 powodów</title>
			<link>http://pl.gospeltranslations.org/wiki/10000_powod%C3%B3w</link>
			<description>&lt;p&gt;Kathyyee: Utworzył nową stronę „&amp;lt;span class=&amp;quot;fck_mw_template&amp;quot;&amp;gt;{{info|10,000 Reasons}}&amp;lt;/span&amp;gt;&amp;lt;p&amp;gt;&amp;lt;strong&amp;gt;Uwielbienie na dobre i na złe&amp;lt;/strong&amp;gt;&amp;lt;/p&amp;gt; &amp;lt;p&amp;gt;&amp;lt;blockquote&amp;gt;&amp;lt;em&amp;gt;Umiem cierpieć biedę, umiem i ob...”&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&amp;lt;span class=&amp;quot;fck_mw_template&amp;quot;&amp;gt;{{info|10,000 Reasons}}&amp;lt;/span&amp;gt;&amp;lt;p&amp;gt;&amp;lt;strong&amp;gt;Uwielbienie na dobre i na złe&amp;lt;/strong&amp;gt;&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;&amp;lt;blockquote&amp;gt;&amp;lt;em&amp;gt;Umiem cierpieć biedę, umiem i obfitować. Do wszystkich w ogóle warunków jestem zaprawiony: i być sytym, i głód cierpieć, obfitować i doznawać niedostatku &amp;lt;/em&amp;gt;(Flp 4, 12).&amp;lt;/blockquote&amp;gt;&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Albowiem, nie jest on jedynie Bogiem naszych czasów. To Bóg wszech czasów, nawet tych nieurodzajnych.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Jak Święty Paweł rzekł w Liście do Filipian (4, 12), Bóg jest z nami nie tylko w momentach obfitości, ale i w chwilach niedostatku, gdy jesteśmy nasyceni oraz gdy głodujemy. On jest naszym Panem w pomyślności i w potrzebie. On jest naszym Panem na dobre i na złe - gdyż życie nie jest jedynie usłane różami.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;&amp;lt;strong&amp;gt;Uwielbienie w czasach niedoli&amp;lt;/strong&amp;gt;&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Jak Święty Paweł rzekł w Liście do Rzymian, „Bóg z tymi, którzy Go miłują” (Rz, 8, 28). Albowiem, nie wszystkie dobra, których doświadczamy w życiu działają na naszą korzyść. Niemniej jednak, śmiemy wierzyć, iż dobro kreuje jedynie dobro.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Wręcz przeciwnie, to właśnie „niepowodzenia życiowe” oraz trudy dnia codziennego umacniają nasz wiekuisty żywot razem z wszechmogącym i miłosiernym Panem.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Zatem, abyśmy mogli zrozumieć zamiary Stwórcy, winniśmy zwrócić uwagę na życiowe niedole, jak utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz (List do Rzymian 8, 35), a także bycie przeznaczonym na rzeź (List do Rzymian 8,36). Czyż owe okropieństwa, niezmierne utrapienia, skrajne cierpienia, finalnie sprowadzają nas na dno? Czy działają one na naszą niekorzyść? „Nie, gdyż we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował” (List do Rzymian 8,37).&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;&amp;lt;strong&amp;gt;Najistotniejsze momenty&amp;lt;/strong&amp;gt;&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;W rzeczy samej, dobro dnia codziennego skłania nas do miłowania Pana Boga słowami „Błogosław, duszo moja, Panu”. Mówiąc to Bóg nawołuje, by oddawać mu cześć w momentach radości, kiedy wschodzi słońce, kiedy nadchodzi nowy dzień. Pragnie, abyśmy go gloryfikowali i wychwalali w momentach dobroci. Abyśmy błogosławili imię Pana, kiedy z łatwością dostrzegamy Jego życzliwość, miłość i cierpliwość. W najlepszych okolicznościach, winniśmy stale poszukiwać wspomnianych 10 000 powodów na uwielbienie Pana.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Wszakże śpiewajmy w niebogłosy, gdy doświadczamy największej udręki, jak również, gdy spodziewamy się najgorszego. To właśnie w momentach życiowego upadku odkrywamy Boga na nowo.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Najistotniejsze momenty, jak i najbardziej wzruszające uwielbienia pojawiają nie w naszych czasach świetności, a w momentach naszego upadku, czasem nawet ku końcowi naszego żywota. Są to momenty, w których doświadczamy łaski Pana, a także jego błogosławieństwa, bo tylko ono daje nam całkowite spełnienie.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Możemy zatem rozważać 10000 powodów na uwielbienie Pana w czasach dobroci, jednakże tylko ten jeden powód zadowala nas w momentach upadku: Niezależnie od tego co możemy utracić, nic nie oddzieli nas od Boga.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;&amp;lt;blockquote&amp;gt;&amp;lt;em&amp;gt;Albowiem jestem tego pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani potęgi niebieskie, ani teraźniejszość, ani przyszłość, ani moce, ani wysokość, ani głębokość, ani żadne inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Bożej, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym &amp;lt;/em&amp;gt;(List do Rzymian 8;38-39).&amp;lt;/blockquote&amp;gt;&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;/div&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 30 Jan 2020 01:36:09 GMT</pubDate>			<dc:creator>Kathyyee</dc:creator>			<comments>http://pl.gospeltranslations.org/wiki/Dyskusja:10000_powod%C3%B3w</comments>		</item>
		<item>
			<title>Czy rozmyślasz o końcu swego żywota?</title>
			<link>http://pl.gospeltranslations.org/wiki/Czy_rozmy%C5%9Blasz_o_ko%C5%84cu_swego_%C5%BCywota%3F</link>
			<description>&lt;p&gt;Kathyyee: Utworzył nową stronę „&amp;lt;span class=&amp;quot;fck_mw_template&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;span class=&amp;quot;fck_mw_template&amp;quot;&amp;gt;{{info|Do You Think About Your Death?}}&amp;lt;/span&amp;gt;&amp;lt;/span&amp;gt;&amp;lt;p&amp;gt;Wczoraj odwiedziłem pewnego mężczyznę na łożu ...”&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&amp;lt;span class=&amp;quot;fck_mw_template&amp;quot;&amp;gt;&amp;lt;span class=&amp;quot;fck_mw_template&amp;quot;&amp;gt;{{info|Do You Think About Your Death?}}&amp;lt;/span&amp;gt;&amp;lt;/span&amp;gt;&amp;lt;p&amp;gt;Wczoraj odwiedziłem pewnego mężczyznę na łożu śmierci. Opuściłem mury jego domu przybity.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Ów mężczyzna nie starał się nawet nawiązać relacji z Jezusem, nie wspominając o lekceważącym stosunku wobec Ewangelii. Mimo to, nie lękał się śmierci. Wszakże, jego jednym pragnieniem było ulżyć swym cierpieniom i usnąć snem wieczystym bez bólu. Nie byłem w stanie tego pojąć. Brak lęku przed śmiercią? Jak to możliwe?&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;W wieku ośmiu lat pierwszy raz ujrzałem nieboszczyka. Byłem zdruzgotany. To właśnie ciało mej macochy spoczywało w trumnie. Poniekąd to właśnie ją zapamiętałem jako moją matkę, z racji, iż prawdziwa rodzicielka zmarła wydając mnie na świat. Niemniej jednak, widok jej martwego ciała wzbudził we mnie trwogę. Tak jak wzbudzała we mnie myśl o śmierci.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Widok mego ojca w trumnie cztery lata później napawał mnie strachem w jednakowy sposób, otrzeźwiając mój umysł.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Czterdzieści lat później niezmiennie niepokoję się podczas ceremonii pogrzebowej. Za każdym razem kiedy obejmuję wzrokiem nieboszczyka, nieubłaganie nachodzi mnie myśl, &amp;lt;em&amp;gt;Ja też tak kiedyś skończę&amp;lt;/em&amp;gt;. Wtedy równieżnachodzi mnie fala nieprzyjemnych wyobrażeńzwiązanych ze śmiercią.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;&amp;lt;strong&amp;gt;Mądrość głowi się nad śmiercią&amp;lt;/strong&amp;gt;&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Pojmuję fakt, iż Chrześcijanie winni nie bać się śmierci. Sam Jezus odszedł z tego świata i zmartwychwstał, przeto śmierć utraciła swój „oścień” (1 Kor 15, 55-56). Mimo tego, iż strach ustępuje, nie oznacza to, iż pozostajemy obojętni. Po wielekroć, śmierć otwiera nam oczy na wagę sytuacji. Bo czy czasem nie doświadczasz przedziwnego, wręcz niepokojącego uczucia na myśl o własnym odejściu?&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Tylko niektórzy z nas rozważą kwestię jakże obcą dla nas wszystkich, mianowicie odłączenie duszy od ciała. Jesteśmy zatem niezdolni, aby pojąć tą kwestię całkowicie. Naszym kolejnym utrapieniem jest wyobrażenie pośmiertne, otóż to co ujrzymy oraz doświadczymy przenosząc się do boskiej chwały. Jak zareagujemy na spotkanie z istotą boską czy samym Stwórcą?&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Ciężkim jest rozmyślać o śmierci, jednakże tylko mędrzec zagłębi się w rozważaniu o życiu pośmiertnym.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;&amp;lt;blockquote&amp;gt;Naucz nas liczyć dni nasze, abyśmy osiągnęli mądrość serca (Psalm 90, 12).&amp;lt;/blockquote&amp;gt;&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Czy jesteś w stanie sięgnąć pamięcią do czasów odmawiania owej modlitwy? Mędrzec kontempluje śmierć nieustannie, podczas gdy głupiec lekceważy ją. Nienawistnik oddali nas od koncepcji śmierci, tym samym winniśmy stale mieć na względzie ulotność życia.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;W nadchodzącym tygodniu, jeden z mych przyjaciół udaje się do sądu. Możliwym jest, iż zostanie skazany na wiele lat odsiadywania kary. Jego trwoga zatem nie powinna zaskakiwać nikogo. Mimo tego, iż będzie się starał wieść normalny żywot, jego umysł będzie przejęty ostateczną decyzją sądu.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Zatem, czy my również nie powinniśmy obawiać się Dnia Ostatecznego? Nadchodzącego spotkania z samym Panem Bogiem? Tak jak Biblia powiada, tak i my staniemy przed Sędzią, którego zwą „ogniem pochłaniającym” (List do Hebrajczyków 12, 29). Niewiarygodnym jest to, iż niektórzy nigdy nie poświęcą chwili, by rozważyć tą kwestię.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;&amp;lt;strong&amp;gt;Lekceważenie śmierci prowadzi do ignorancji&amp;lt;/strong&amp;gt;&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Mogę sobie jedynie wyobrazić reakcję każdego z nas na myśl o śmierci. Niewątpliwie jest to pierwszy raz, który faktycznie zachęcił Cię do rozmyślań o kresie życia i boskim sądzie. Społeczeństwo zadaje sobie wiele trudu, by zataić jakże nieunikniony los jaki gotuje nam śmierć. Można nazwać to natarczywością czy wręcz nietaktem, prosząc kogoś, aby sam rozmyślał o swoim odejściu, gdyż z wzrostem wagi sytuacji, temat i tak zostanie zepchnięty na bok. Lecz czy tak faktycznie powinno być?&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;&amp;lt;blockquote&amp;gt;Lepiej iść do domu żałoby, niż iść do domu wesela, bo w tamtym jest koniec każdego człowieka i człowiek żyjący bierze to sobie do serca (Księga Koheleta 7,2).&amp;lt;/blockquote&amp;gt;&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Zatem czy lepiej jest udać się na ceremonię pogrzebową niż na prywatkę? Sam fakt, iż bez wątpienia nigdy nie usłyszysz takiego zapytania, ukazuje jak daleko jest nasze społeczeństwo od mądrości biblijnych.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Doświadczyłem wielu uroczystości żałobnych. Nie jest mi zatem obce stwierdzić, iż tłumy wiernych z łatwością ulegają pokusie odurzenia się alkoholem niezwłocznie po ceremonii. Bez wątpienia, stanowi to pewnego rodzaju otuchę dla każdego z nich, formę przetrawienia wagi sytuacji.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Niemniej jednak, nie dla każdego formą zapomnienia jest zatopienie smutków w alkoholu, dla innych stanowi to praca czy wyjście do kina, dla innych z kolei jest to tuszowanie smutków panicznym śmiechem, niekończącymi się rozmowami, wymienianiem się wiadomościami tekstowymi czy zanurzaniem się po uszy w mediach społecznościowych. Człowiek jest zdolny do wszystkiego, by uniknąć rozmyślania o rzeczach kluczowych. Nieubłaganie zmierza się z rzeczywistością, której nie jest w stanie zaakceptować, stale poszukuje alternatyw, gdy prawdę ma u swych stóp.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Biblia ukazuje nam, iż lekceważenie śmierci prowadzi do odwiecznej ignorancji.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;&amp;lt;blockquote&amp;gt;Serce mędrców jest w domu żałoby, a serce głupców w domu wesela (Koh 7,4).&amp;lt;/blockquote&amp;gt;&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Zatem, mędrzec z łatwością nie puści w niepamięć procesji żałobnej, a wręcz przeciwnie nieubłaganie pogrąży się w żałobie. Z kolei, głupiec będzie wyczekiwać okazji na wygłupy, nie zważając na szkody jakich doświadcza jego dusza. Głupcy zawsze kroczą prostymi ścieżkami.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;To co ważne, nie zawsze przychodzi łatwo. Dlatego rozmyślanie o śmierci wymaga żmudnej pracy, w przeciwieństwie do oglądania ekranizacji filmowej. Mędrzec poświęci wymagany czas, aby skupić się na kwestiach kluczowych, gdyż wysiłek włożony w żałobę wzmacnia naszą mądrość życiową i buduje roztropność oraz dobroć w naszych serach.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;&amp;lt;strong&amp;gt;Trwanie w domu żałobnym&amp;lt;/strong&amp;gt;&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Uczęszczając do seminarium duchownego, pojąłem, iż „serce” stanowi ośrodek centralny naszych ciał, swego rodzaju decydent. Dlatego istota ludzka podejmuje rezolutniejsze decyzje otwierając swe skruszone serce w domu żałobnym. Mam w zwyczaju podejmować przemyślane decyzje na ceremonii pogrzebowej, a te nieroztropne w jadłodajni. Rozstrzygnąłem wiele kwestii finansowych, będąc toczonym przymierającymi głodem dziećmi, niefortunnie też zbłądziłem doznając przepychu. Zatem, pamiętajmy o modlitwach żałobnych w domu Pańskim, aby uniknąć błędnych decyzji życiowych.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Jakkolwiek jest to trudne, winniśmy być świadomi kresu życia, a decyzje których się podejmiemy, winne być ustanowione w zgodzie z naszą godziną śmierci. Zatem, racz dziś przysiąść na raptem dziesięć minut w samotności, aby skupić się na swym ostatecznym dniu. Wyobraź sobie jak stajesz przed samym Stwórcą, tym, „który zamieszkuje światłość niedostępną” (1 Tm 6, 16).&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Lecz nie zatrzymuj się, a wykorzystaj ten czas, aby skupić się na kluczowych, życiowych decyzjach. Niepodważalnie, Twe serce wskaże Ci odpowiednią drogę, mianowicie gdzie osiąść i jak rozumnie wieść swój żywot.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;/div&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 29 Jan 2020 23:02:20 GMT</pubDate>			<dc:creator>Kathyyee</dc:creator>			<comments>http://pl.gospeltranslations.org/wiki/Dyskusja:Czy_rozmy%C5%9Blasz_o_ko%C5%84cu_swego_%C5%BCywota%3F</comments>		</item>
		<item>
			<title>Stworzeni do godności</title>
			<link>http://pl.gospeltranslations.org/wiki/Stworzeni_do_godno%C5%9Bci</link>
			<description>&lt;p&gt;Kathyyee: Utworzył nową stronę „&amp;lt;span class=&amp;quot;fck_mw_template&amp;quot;&amp;gt;{{info|Designed for Dignity}}&amp;lt;/span&amp;gt;&amp;lt;p&amp;gt;Pieczona szynka lub indyk to ulubione potrawy, tradycyjnie spożywane w Święta Dziękczynienia i ...”&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&amp;lt;span class=&amp;quot;fck_mw_template&amp;quot;&amp;gt;{{info|Designed for Dignity}}&amp;lt;/span&amp;gt;&amp;lt;p&amp;gt;Pieczona szynka lub indyk to ulubione potrawy, tradycyjnie spożywane w Święta Dziękczynienia i Bożego Narodzenia w większości amerykańskich dom&amp;amp;oacute;w. Wielu z nas z przyjemnością zje czasami kotleta lub niedzielną pieczeń. Przez tysiące lat cała ludzkość ucztowała jedząc ryby, ptactwo czy r&amp;amp;oacute;żnorakie zwierzęta. Do momentu powstania ruchu ochrony praw zwierząt w ostatnich latach, nikt nie kwestionował zasadności uboju tych stworzeń dla zapewnienia pożywienia.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;A jednak w większości kultur od zarania dziej&amp;amp;oacute;w morderstwo innego człowieka uważane było za przestępstwo karalne. Dlaczego tak jest? Dlaczego istnieje rozr&amp;amp;oacute;żnienie pomiędzy zabiciem ptaka czy zwierzęcia, a umyślnym zabiciem innej istoty ludzkiej? Odpowiedzi należy szukać w Księdze Rodzaju 9:1-6. W tym fragmencie B&amp;amp;oacute;g przedstawia r&amp;amp;oacute;żnicę pomiędzy zwierzętami, ptakami i rybami, a człowiekiem. Stworzenia zostały dane przez Boga jako pożywienie dla rodzaju ludzkiego. Dlatego zabijamy je bez żadnego poczucia winy. Jest to jeden z dar&amp;amp;oacute;w Bożych dla nas.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Jednakże w przypadku ludzi sytuacja wygląda inaczej. W Księdze Rodzaju 9:6 B&amp;amp;oacute;g wyraźnie m&amp;amp;oacute;wi: &amp;amp;bdquo;[Jeśli] kto przeleje krew ludzką, przez ludzi ma być przelana krew jego, &amp;lt;em&amp;gt;bo człowiek został stworzony na obraz Boga&amp;lt;/em&amp;gt;&amp;amp;rdquo; (podkreślenie własne). Zabijanie zwierząt dla pożywienia jest dobre, ale nie jest dobre mordowanie innych ludzi. Dlaczego? Ponieważ B&amp;amp;oacute;g stworzył człowieka - mężczyznę i kobietę - na Sw&amp;amp;oacute;j własny obraz (Rdz. 9:6 i 1:27).&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Jak do tej pory, dla większości czytelnik&amp;amp;oacute;w serii Tabletalk, nie stwierdzam niczego nowego. Jednak często nie dostrzegamy innego ważnego biblijnego tekstu - podstawą naszego wzajemnego traktowania siebie jest fakt, iż zostaliśmy stworzeni na podobieństwo Boga. W liście Jakuba 3:9 czytamy: &amp;amp;bdquo;Przy jego pomocy wielbimy Boga i Ojca i nim przeklinamy ludzi, stworzonych na podobieństwo Boże&amp;amp;rdquo; [*mowa tu o języku &amp;amp;ndash; przyp. tłum.]. W odr&amp;amp;oacute;żnieniu od wszystkich innych stworzeń, człowiek ma szczeg&amp;amp;oacute;lną relację z Bogiem. Pomimo, iż ten obraz Boga został poważnie zniekształcony na skutek grzechu Adama, nadal on jednak istnieje. Dowodzi tego fakt, że zar&amp;amp;oacute;wno Księga Rodzaju 9:6, jak i List Jakuba 3:9 odnoszą się do rodzaju ludzkiego po jego upadku.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Zatem istnieją dwa szkodliwe rodzaje działań w stosunku do innych ludzi, kt&amp;amp;oacute;re są zakazane w oparciu o fakt, że jesteśmy stworzeni na obraz Boga. Biorąc pod uwagę kontekst, nie jest zbyt wielkim egzegetycznym skokiem wyciągnięcie wniosku, że Jakub ma na myśli nie tylko przekleństwo czy poważne oskarżenie, ale r&amp;amp;oacute;wnież jakiegokolwiek rodzaju nieprzyjemne lub niemiłe słowa, mające na celu zranienie lub upokorzenie innej osoby.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Jakie to otrzeźwiające. Nie tylko nie wolno mi mordować innej osoby, ponieważ jest ona stworzona na obraz Boga, ale r&amp;amp;oacute;wnież nie przeklinać, ani nie upokarzać jej z tego samego powodu. Jednakże wielu z nas, kt&amp;amp;oacute;rzy nie pomyślelibyśmy nawet o morderstwie, często pozwala sobie na wymawianie nieprzyjemnych i raniących sł&amp;amp;oacute;w, niewiele się nad tym zastanawiając. Robiąc to grzeszymy, ponieważ bezcześcimy obraz Boga w drugim człowieku.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Na podstawie tych dw&amp;amp;oacute;ch zakaz&amp;amp;oacute;w, morderstwa i nieprzyjemnych sł&amp;amp;oacute;w, możemy wyprowadzić szerszą biblijną regułę, odnoszącą się do wszystkich relacji międzyludzkich. Mamy traktować innych ludzi z godnością i szacunkiem opartymi na fakcie, że są oni stworzeni na obraz Boga. W rzeczywistości Pismo Święte wydaje się sugerować, że B&amp;amp;oacute;g uważa nasze traktowanie innych ludzi za traktowanie Jego Samego. Na przykład, Księga Przysł&amp;amp;oacute;w 19:17 stwierdza: &amp;amp;bdquo;Pożycza [samemu] Panu - kto dla biednych życzliwy, za dobrodziejstwo On mu nagrodzi&amp;amp;rdquo;. Jezus r&amp;amp;oacute;wnież powiedział, że nasze czyny w dniu ostatecznym zostaną osądzone, w pewnej mierze, na tej podstawie. &amp;amp;bdquo;A Kr&amp;amp;oacute;l im odpowie: &amp;amp;lsquo;Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili&amp;amp;rsquo;.&amp;amp;rdquo; (Ew. Mateusza 25:40).&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Zazwyczaj kojarzymy pojęcie prawości z takimi cechami, jak uczciwość i ład moralny. Jednak prawość oznacza r&amp;amp;oacute;wnież spos&amp;amp;oacute;b, w jaki postrzegamy i traktujemy innych ludzi.&amp;amp;nbsp; Większość z nas zna takich ludzi, kt&amp;amp;oacute;rzy są uczciwi i prawi w swojej moralności, ale ich stosunek oraz traktowanie innych os&amp;amp;oacute;b cechuje duma i szorstkość. Pomimo to każdy, niezależnie od płci, pochodzenia etnicznego, statusu ekonomicznego czy społecznego powinien być traktowany z godnością i szacunkiem, ponieważ został stworzony na obraz Boga. Nieprzestrzeganie tego nakazu wpływa negatywnie na naszą prawość.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Niesie to ze sobą r&amp;amp;oacute;żnego rodzaju konsekwencje. Jak już wspomniałem, nasze słowa skierowane do innych ludzi lub m&amp;amp;oacute;wiące o nich muszą podlegać temu nakazowi traktowania innych z godnością i szacunkiem. Paweł pisze: &amp;amp;bdquo;Niech nie wychodzi z waszych ust żadna mowa szkodliwa, lecz tylko budująca, zależnie od potrzeby, by wyświadczała dobro słuchającym.&amp;amp;rdquo; (Ef. 4:29). Szkodliwa mowa to jakiekolwiek słowa mające na celu przyniesienie ujmy drugiej osobie - zar&amp;amp;oacute;wno tej, z kt&amp;amp;oacute;rą rozmawiamy, jak i tej, o kt&amp;amp;oacute;rej m&amp;amp;oacute;wimy. Jest to jedno z zagadnień dotyczących związk&amp;amp;oacute;w, w kt&amp;amp;oacute;rym pomimo powściągliwości w innych dziedzinach życia, potrafimy poważnie niedomagać. Jakże łatwo jest bez zastanowienia czy wyrzut&amp;amp;oacute;w sumienia pogardliwie m&amp;amp;oacute;wić o innych, a przecież są oni stworzeni na obraz Boga.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Rozważmy chociażby osoby bezdomne. Udając się w zimowy wiecz&amp;amp;oacute;r do centralnej biblioteki w mieście, w kt&amp;amp;oacute;rym mieszkam, można zobaczyć wielu bezdomnych, pr&amp;amp;oacute;bujących znaleźć schronienie przed mrozem. Jakże łatwo postrzegać nam ich obecność jako kłopotliwą. Każdy z nich jest nieogolony, wymagałby prysznica i czystych ubrań. Wydają się oni zakł&amp;amp;oacute;cać miłą atmosferę klasy średniej, kt&amp;amp;oacute;rą zazwyczaj kojarzymy z biblioteką.&amp;amp;nbsp; Pomimo to, każdy z nich jest stworzony na obraz Boga, a zatem zasługuje na godność i szacunek, kt&amp;amp;oacute;re zwykle przypisujemy ludziom takim, jak my sami.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Jednakże musimy uczynić więcej niż okazywanie godności i szacunku. W czasach Izajasza, B&amp;amp;oacute;g poważnie upomniał Izrael za jego nieczułość na błagania potrzebujących. B&amp;amp;oacute;g użył sł&amp;amp;oacute;w: &amp;amp;bdquo;Czyż nie jest raczej ten post, kt&amp;amp;oacute;ry wybieram (...)&amp;amp;nbsp;: dzielić sw&amp;amp;oacute;j chleb z głodnym, wprowadzić w dom biednych tułaczy, nagiego, kt&amp;amp;oacute;rego ujrzysz, przyodziać&amp;amp;rdquo; (Iz. 58:6-7). Nie ma w tym zwięzłym artykule miejsca, aby rozwinąć kwestię tego, jak mogłoby to dzisiaj wyglądać dla każdego z nas. Wystarczy wspomnieć, że każdy wierzący winien angażować się w jakąś formę posługi potrzebującym, niezależnie od tego, czy jest to posługa &amp;amp;bdquo;praktyczna&amp;amp;rdquo;, czy hojne wspieranie służb zaangażowanych w tego typu prace. Dlatego reagujmy hojnością nie tylko na trudną sytuację afrykańskich dzieci osieroconych na skutek AIDS, ale nie zapominajmy r&amp;amp;oacute;wnież o osobach potrzebujących w naszych miejscach zamieszkania.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Ochrona życia to kolejny przypadek zastosowania prawdy o tym, że każdy stworzony jest na obraz Boga. W tej kwestii naturalnie myślimy w pierwszej kolejności o ochronie dzieci nienarodzonych. Chociaż nasz system prawny w dużej mierze utrudnia nasze wysiłki w tej dziedzinie, nadal możemy podjąć pozytywne działania. Jednym z nich jest osobiste i finansowe wspieranie ośrodk&amp;amp;oacute;w posługujących kobietom w niechcianej ciąży. Innym działaniem jest wspieranie tych, kt&amp;amp;oacute;rzy pracują w kierunku zmiany środowiska prawnego, zar&amp;amp;oacute;wno poprzez zmiany prawa, jak i decyzje sąd&amp;amp;oacute;w.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Od czasu katastrofalnej decyzji Sądu Najwyższego [w USA &amp;amp;ndash; przyp. tłum.] w sprawie &amp;amp;bdquo;Roe kontra Wade&amp;amp;rdquo; ponad trzydzieści lat temu, ochrona nienarodzonych stała się gł&amp;amp;oacute;wną kwestią rosnącego podziału politycznego i kulturowego w naszym kraju. W gorących dyskusjach na temat tego problemu łatwo jest zatracić podstawę naszych przekonań &amp;amp;bdquo;pro-life&amp;amp;rdquo; - a mianowicie to, że każde z tych nienarodzonych dzieci jest stworzone na obraz Boga. Ochrona nienarodzonych to o wiele więcej niż kwestia polityczna, o kt&amp;amp;oacute;rą walczymy nad urną wyborczą czy w sali sądowej. Jest to r&amp;amp;oacute;wnież bitwa, w kt&amp;amp;oacute;rej trzeba walczyć przed tronem chwały poprzez modlitwę.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Po drugiej stronie spektrum wieku znajduje się rosnące zagrożenie eutanazji oraz wspomaganego samob&amp;amp;oacute;jstwa os&amp;amp;oacute;b starszych i poważnie niepełnosprawnych. Dodatkowo istnieje duża liczba os&amp;amp;oacute;b starszych popadających w zapomnienie w domach opieki, o kt&amp;amp;oacute;rych rodzina rzadko lub wcale się nie troszczy. Wiele z nich ma mocno ograniczone władze umysłowe, przez co trudno jest nawiązywać z nimi relacje. Jednak wszystkich tych ludzi należy traktować z godnością i szacunkiem, niezależnie od tego, jak trudne może to czasami być.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Obecnie populacja kuli ziemskiej wynosi o wiele ponad sześć miliard&amp;amp;oacute;w ludzi [*niemal 8 miliard&amp;amp;oacute;w w 2020 r. - przyp. tłum.]. Dzięki technologiom komunikacyjnym staliśmy się wirtualnymi sąsiadami większości z nich. Zatem jak mamy reagować widząc w gazecie lub w telewizji sprawozdania ze zniszczeń spowodowanych trzęsieniami ziemi czy tajfunami, kt&amp;amp;oacute;re pozbawiły życia bądź dachu nad głową setki tysięcy ludzi? Czy jest to po prostu kolejna wiadomość o problemach dotyczących naszej planety? Czy może powinniśmy spojrzeć na każdą z tych os&amp;amp;oacute;b jako stworzoną na obraz Boga, a co za tym idzie, zasługującą na godność i szacunek oraz nasze wsp&amp;amp;oacute;łczucie i pomoc?&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Nikt z nas nie jest samotną wyspą. Codziennie nawiązujemy kontakty z ludźmi, bezpośrednio czy pośrednio. Jakiekolwiek są okoliczności oraz charakter takich kontakt&amp;amp;oacute;w, dążmy do tego, aby traktować wszystkich ludzi z godnością i szacunkiem, biorąc pod uwagę, iż każda istota ludzka została stworzona na obraz Boga. Jak napisał Paweł w Liście do Galat&amp;amp;oacute;w 6:10: &amp;amp;bdquo;A zatem, dop&amp;amp;oacute;ki mamy czas, czyńmy dobrze wszystkim, a zwłaszcza naszym braciom w wierze&amp;amp;rdquo;.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;/div&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 23 Jan 2020 02:15:35 GMT</pubDate>			<dc:creator>Kathyyee</dc:creator>			<comments>http://pl.gospeltranslations.org/wiki/Dyskusja:Stworzeni_do_godno%C5%9Bci</comments>		</item>
		<item>
			<title>Skoro Bóg Jest Suwerenny, Po Co Się Modlić? (część 1)</title>
			<link>http://pl.gospeltranslations.org/wiki/Skoro_B%C3%B3g_Jest_Suwerenny,_Po_Co_Si%C4%99_Modli%C4%87%3F_(cz%C4%99%C5%9B%C4%87_1)</link>
			<description>&lt;p&gt;Kathyyee: Utworzył nową stronę „&amp;lt;span class=&amp;quot;fck_mw_template&amp;quot;&amp;gt;{{info|If God Is Sovereign, Why Pray? (pt. 1)}}&amp;lt;/span&amp;gt;&amp;lt;p&amp;gt;W jaki spos&amp;amp;oacute;b Boża suwerenność odnosi się do naszego codziennego życi...”&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&amp;lt;span class=&amp;quot;fck_mw_template&amp;quot;&amp;gt;{{info|If God Is Sovereign, Why Pray? (pt. 1)}}&amp;lt;/span&amp;gt;&amp;lt;p&amp;gt;W jaki spos&amp;amp;oacute;b Boża suwerenność odnosi się do naszego codziennego życia? Z Pisma Świętego rozumiemy, że B&amp;amp;oacute;g jest suwerenny, że panuje i ma władzę ponad wszystkim dla Swojej chwały i dla dobra Swojego ludu. Z rozważań modlitwy Pańskiej w tej książce, rozumiemy r&amp;amp;oacute;wnież, że B&amp;amp;oacute;g zaprasza nas abyśmy przychodzili w modlitwie, przynosząc do Niego nasze prośby.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;W momencie kiedy stawiamy koncept Bożej suwerenności i modlitwę Bożego ludu ramię w ramię, wpadamy na teologicznie niezręczne pytanie. Obiekcje pojawiają się z każdej strony. M&amp;amp;oacute;wimy: Ale chwileczkę, skoro B&amp;amp;oacute;g jest suwerenny, to znaczy skoro zarządził każdy szczeg&amp;amp;oacute;ł, każdego wydarzenia jakie ma miejsce w naszym życiu, nie tylko teraz ale r&amp;amp;oacute;wnież w przyszłości, to po co wog&amp;amp;oacute;le zawracać sobie głowę modlitwą? Ponadto, skoro Biblia m&amp;amp;oacute;wi nam &amp;amp;bdquo;że wszystko wsp&amp;amp;oacute;łdziała dla dobra tych, kt&amp;amp;oacute;rzy miłują Boga&amp;amp;rdquo; (List do Rzymian 8:28 UBG), czy nie powinniśmy zadowolić się, że to co On nakazał jest najlepsze? Czy nie jest to zwykła strata czasu, albo nawet arogancja, żeby ośmielać się m&amp;amp;oacute;wić Bogu czego potrzebujemy albo jakiego rezultatu oczekujemy?&amp;amp;nbsp; Skoro On wszystko nakazuje, a to co nakazuje jest najlepsze, czemu służy modlenie się do Niego?&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;John Calvin pokr&amp;amp;oacute;tce omawia to pytanie dotyczące użyteczności modlitwy w świetle Bożej suwerenności w Instytutach Religii Chrześcijańskiej:&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;blockquote&amp;gt;Niekt&amp;amp;oacute;rzy powiedzą, &amp;amp;bdquo;Czy On nie wie bez naszego sprawozdania, zar&amp;amp;oacute;wno o naszych trudnościach jak r&amp;amp;oacute;wnież upodobaniach, tak więc wydaje się to w pewnym stopniu zbędne zabiegać o Jego względy w naszych modlitwach, że niby przymknął sobie oko albo nawet zasnął aż my Go nie wybudzimy głosem naszego wołania.&amp;amp;rdquo; Ci, kt&amp;amp;oacute;rzy prowadzą taką argumentację, nie służą zrozumieniu ani ostatecznego końca ani celu dla kt&amp;amp;oacute;rego Pan nauczył nas modlitwy. On nie zrobił tego dla dobra Boga, ale dla naszego własnego dobra. (Księga III, Rozdział 20) &amp;lt;em&amp;gt;(tłumaczenie własne)&amp;lt;/em&amp;gt;&amp;lt;/blockquote&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Calvin argumentuje, że my mamy większą korzyść z naszej modlitwy niż B&amp;amp;oacute;g. Możemy dostrzec to z łatwością w przynajmniej paru elementach modlitwy. Weźmy na przykład element adoracji i wyznawania grzech&amp;amp;oacute;w. Egzystencja Boga nie jest zależna od naszego uwielbiania. On doskonale radzi sobie bez niego. Czego nie można powiedzieć o nas. Adoracja jest niezbędna dla naszego duchowego wzrostu. Jeśli chcemy doświadczać osobistej relacji z naszym niebiańskim Ojcem, słowa czci, uwielbienia i miłości muszą być jej zasadniczym składnikiem. Jednocześnie, wyznawanie grzech&amp;amp;oacute;w przed Jego tronem jest absolutnie niezbędne. B&amp;amp;oacute;g je doskonale zna, On ma ich jasne i pełne zrozumienie, pełniejsze niż my jesteśmy w stanie posiąść. Nasze wyznanie nie dodaje nic do Jego zrozumienia, On na tym nic nie zyskuje ale my potrzebujemy tego aktu skruchy dla dobra naszej duszy.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Jednak zawiłość tej problematycznej relacji pomiędzy Bożą suwerennością a ludzką modlitwą nie rodzi się w miejscu adoracji i wyznawania grzechu ale w miejscu wstawiennictwa i suplikacji. Kiedy dostrzegam czyjąś potrzebę, zaczynam modlić się za tą osobę, zaczynam w jej imieniu orędować. Przedstawiam moje prośby w imieniu tej osoby, wstawiam się do Boga, do Jego miłosierdzia, o zmianę okoliczności. Ponadto czynię to samo w przypadku moich własnych potrzeb. Jednak wszechwiedzący B&amp;amp;oacute;g, zna każdą sytuacje ponieważ jest jej tw&amp;amp;oacute;rcą. Zatem pytanie, czy te modlitwy mają jakąkolwiek wartość? Albo bardziej fundamentalnie - czy one działają? Czy koniec końc&amp;amp;oacute;w, wywierają one wpływ na moje życie oraz życie innych?&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;/div&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 25 Nov 2019 20:47:28 GMT</pubDate>			<dc:creator>Kathyyee</dc:creator>			<comments>http://pl.gospeltranslations.org/wiki/Dyskusja:Skoro_B%C3%B3g_Jest_Suwerenny,_Po_Co_Si%C4%99_Modli%C4%87%3F_(cz%C4%99%C5%9B%C4%87_1)</comments>		</item>
		<item>
			<title>Miara zadowolenia</title>
			<link>http://pl.gospeltranslations.org/wiki/Miara_zadowolenia</link>
			<description>&lt;p&gt;Kathyyee: Utworzył nową stronę „&amp;lt;span class=&amp;quot;fck_mw_template&amp;quot;&amp;gt;{{info|Measuring Up}}&amp;lt;/span&amp;gt;&amp;lt;p&amp;gt;Cieszę się, że apostoł Paweł pisze, że nauczył się przestawać na tym, co ma (Fil. 04:11). Ta łask...”&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;&amp;lt;span class=&amp;quot;fck_mw_template&amp;quot;&amp;gt;{{info|Measuring Up}}&amp;lt;/span&amp;gt;&amp;lt;p&amp;gt;Cieszę się, że apostoł Paweł pisze, że nauczył się przestawać na tym, co ma (Fil. 04:11). Ta łaska wynikająca z chrześcijańskiego charakteru zdecydowanie nie przyszła mi z łatwością. Stanąłem kiedyś przed lustrem w sypialni i naliczyłem siedem r&amp;amp;oacute;żnych &amp;amp;bdquo;wad&amp;amp;rdquo; w swoim ciele - rzeczy, kt&amp;amp;oacute;rymi często się zamartwiałem i narzekałem na nie. Niekt&amp;amp;oacute;re z nich były po prostu kosmetyczne, wpływające jedynie na m&amp;amp;oacute;j wygląd, np. łysienie, pojawiające się u mnie od kiedy skończyłem dwadzieścia pięć lat.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Inne rzeczy, kt&amp;amp;oacute;re były (i nadal są) &amp;amp;bdquo;wadami&amp;amp;rdquo;, dotyczyły funkcjonowania i o wiele trudniej jest mi przejść nad nimi do porządku dziennego. Ciągle jeszcze pamiętam pr&amp;amp;oacute;by gry w bejsbola na początku szkoły podstawowej. Nie potrafiłem ani dobrze odbić, ani złapać piłki, ponieważ nie umiałem określić, gdzie piłka jest, ani oszacować, jak szybko do mnie leci. Dopiero wiele lat p&amp;amp;oacute;źniej dowiedziałem się, że moja niezdolność do gry w bejsbola wynikała z tego, że miałem widzenie jednooczne - czyli niemożność skupienia więcej niż jednego oka w tym samym czasie.&amp;amp;nbsp; Percepcja głębi, kt&amp;amp;oacute;ra u większości ludzi jest prawidłowa, opiera się na widzeniu obuocznym - zdolności skupienia obydwojga oczu naraz, aby odpowiednio oszacować odległość.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Inną moją wadą funkcjonalną jest kompletna utrata słuchu w jednym uchu. Często jest mi wstyd, gdy ludzie do mnie m&amp;amp;oacute;wią, a ja ich nie słyszę, ponieważ wygląda, jakbym ich ignorował, lub gdy w towarzystwie usiłuję rozmawiać z kimś stojącym po stronie mojego głuchego ucha. Nawet nasz zmysł kierunku, z kt&amp;amp;oacute;rego dochodzi dźwięk, wynika z milisekundowej r&amp;amp;oacute;żnicy w tym, kiedy dźwięk dociera do każdego ucha. Słysząc tylko jednym uchem, nie posiadam wcale zmysłu rozr&amp;amp;oacute;żnienia kierunku, z kt&amp;amp;oacute;rego pochodzi dźwięk. Na przykład, gdy żona woła mnie w domu, często muszę zapytać ją: &amp;amp;bdquo;Gdzie jesteś?&amp;amp;rdquo;.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Zdaję sobie sprawę, że moje fizyczne wady są, w najgorszym przypadku, jedynie niedogodnością, niepor&amp;amp;oacute;wnywalną z poważną niepełnosprawnością, taką jak zupełna ślepota, głuchota lub paraliż. Jednakże w przeszłości często były one powodem mojego niezadowolenia. W rzeczywistości, stojąc wtedy przed lustrem i wynajdując siedem wad, byłem więcej niż niezadowolony. Zmagałem się z syndromem &amp;amp;bdquo;dlaczego ja?&amp;amp;rdquo;.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Jak nauczyłem się być zadowolonym w takich okolicznościach? W taki sam spos&amp;amp;oacute;b, jak każda inna osoba z mniejszym lub większym upośledzeniem: poprzez skupienie na wspaniałej prawdzie, iż B&amp;amp;oacute;g stworzył mnie takiego, jakim jestem. Psalm 139:13 m&amp;amp;oacute;wi: &amp;amp;bdquo;Ty bowiem utworzyłeś moje nerki, Ty utkałeś mnie w łonie mej matki&amp;amp;rdquo;. Biblia uczy, że B&amp;amp;oacute;g stworzył każdego z nas takimi, jacy jesteśmy. Nie pomija to rzeczywistości genetycznego dziedziczenia i proces&amp;amp;oacute;w biologicznych. Oznacza to, że B&amp;amp;oacute;g w taki spos&amp;amp;oacute;b kieruje tymi czynnikami, jak zgodnie z prawdą m&amp;amp;oacute;wi Biblia, że w spos&amp;amp;oacute;b unikalny zaprojektował On każdego z nas w łonie matki.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Musiałem nauczyć się, że fizycznie jestem jaki jestem, ponieważ wszechmogący B&amp;amp;oacute;g, kt&amp;amp;oacute;ry mnie kocha i zesłał Swojego Syna, aby za mnie umarł, stworzył mnie właśnie takim - wraz z moimi problemami dotyczącymi funkcjonowania i wyglądu. Tak cudownie mnie stworzyłeś (Ps. 139:14). Moje cechy fizyczne - brodawki i inne - są wynikiem starannej, gruntownej, szczeg&amp;amp;oacute;łowej i tw&amp;amp;oacute;rczej pracy Boga.&amp;amp;nbsp;&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Sprowadza mnie to do kolejnej prawdy, kt&amp;amp;oacute;ra pomogła mi nauczyć się zadowolenia. B&amp;amp;oacute;g nie tylko stworzył mnie w łonie matki, ale r&amp;amp;oacute;wnież zaplanował moje dni. W psalmie 139:16 czytamy: &amp;amp;bdquo;I wszystkie są spisane w Twej księdze; dni określone zostały, chociaż żaden z nich [jeszcze] nie nastał&amp;amp;rdquo;. B&amp;amp;oacute;g w spos&amp;amp;oacute;b wyjątkowy stworzył każdego z nas, abyśmy wypełnili plan, jaki dla nas przygotował. Plan ten nie zakłada jedynie Jego początkowego stworzenia nas samych, ale r&amp;amp;oacute;wnież okoliczności rodzinnych i społecznych, w jakich się urodziliśmy.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Ja urodziłem się w rodzinie o niskim dochodzie i statusie społecznym. Obydwoje rodzice rzucili szkołę mniej więcej w &amp;amp;oacute;smej klasie, aby pracować na farmach swoich rodzin. Nie mogli zaoferować mi żadnych korzyści natury edukacyjnej czy kulturowej. Byłem zazdrosny o innych, kt&amp;amp;oacute;rzy takie korzyści posiadali. Dopiero poprzez zrozumienie prawdy, że B&amp;amp;oacute;g w swojej nieskończonej mądrości i miłości ustanowił dla mnie tę ścieżkę, nauczyłem się poprzestawać na tym, co mam.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Boży plan zawiera nie tylko status ekonomiczny i społeczny, w kt&amp;amp;oacute;rym się urodziliśmy, ale także wszystkie życiowe &amp;amp;bdquo;zawirowania&amp;amp;rdquo; - wszelkie pozornie losowe czy przypadkowe zdarzenia oraz niespodziewany bieg wydarzeń, zar&amp;amp;oacute;wno &amp;amp;bdquo;dobrych&amp;amp;rdquo;, jak i &amp;amp;bdquo;złych&amp;amp;rdquo;, występujących w naszym życiu. Wszystkie te sytuacje czy okoliczności, nawet jeżeli wydają się nam jedynie zbiegiem wydarzeń, są częścią Bożego planu dla naszego życia.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Gdy moja pierwsza żona umierała na raka, doświadczałem okres&amp;amp;oacute;w &amp;amp;bdquo;użalania się&amp;amp;rdquo;. Podczas jednego z nich, pewnego dnia postanowiłem spisać listę wszystkich znacząco &amp;amp;bdquo;złych&amp;amp;rdquo; rzeczy, kt&amp;amp;oacute;re mi się w życiu przydarzyły (takich, jak śmierć mojej matki, gdy miałem zaledwie czternaście lat). Trzeba przyznać, że po prawej stronie kartki wypisałem wszystkie znacząco &amp;amp;bdquo;dobre&amp;amp;rdquo; rzeczy. Nie jest niczym zaskakującym to, że lista &amp;amp;bdquo;złych&amp;amp;rdquo; rzeczy była około dwa razy dłuższa niż lista &amp;amp;bdquo;dobrych&amp;amp;rdquo;. Sądzę, że w upadłym świecie, w kt&amp;amp;oacute;rym żyjemy, jest to raczej normą. Następnie, rozważając List do Rzymian 8:28, napisałem na dole strony: &amp;amp;bdquo;A B&amp;amp;oacute;g sprawia, że wszystkie te rzeczy (zar&amp;amp;oacute;wno dobre, jak i złe), wsp&amp;amp;oacute;łdziałają ze sobą dla mojego dobra&amp;amp;rdquo;. Niekt&amp;amp;oacute;re z tych tak zwanych &amp;amp;bdquo;złych&amp;amp;rdquo; rzeczy gryzły mnie od lat. Jednak tego dnia B&amp;amp;oacute;g dał mi poczucie zadowolenia z nich.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Następnie jest też kwestia powołania. Pomimo, iż studiowałem inżynierię, niedługo po zdobyciu dyplomu zacząłem myśleć, że B&amp;amp;oacute;g chce, abym został zagranicznym misjonarzem. Jednakże nigdy nie zostałem misjonarzem. W zamian za to zostałem administratorem w organizacji misyjnej. Początkowo uważałem pracę administracyjną za tymczasowy przerywnik w drodze na misje. Dopiero p&amp;amp;oacute;źniej musiałem zmierzyć się z faktem, że B&amp;amp;oacute;g uzdolnił mnie do pracy administracyjnej i do niej mnie powołał. W jaki spos&amp;amp;oacute;b wtedy nauczyłem się być zadowolonym? Poprzez akceptację faktu, że B&amp;amp;oacute;g umieszcza każdego z nas w Ciele Chrystusa według swojego upodobania (patrz 1 Kor. 12:18).&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;Zapewne jesteś w stanie znaleźć wsp&amp;amp;oacute;lny wątek w moich doświadczeniach nauki tego, jak być zadowolonym: silną wiarę w mądre i wszechmogące panowanie Boga nad wszelkimi okolicznościami mojego życia. Jednak istnieje jeszcze jedna tak samo dla mnie ważna biblijna prawda: uświadomienie sobie, że wszystko, czym jestem oraz co posiadam dzieje się dzięki łasce Bożej.&amp;amp;nbsp; Nie otrzymałem tego, na co zasługuję, a mianowicie Bożego potępienia i gniewu. Przeciwnie, otrzymałem to, na co nie zasługuję: odpuszczenie grzech&amp;amp;oacute;w, dar życia wiecznego oraz wszelkie błogosławieństwa w życiu doczesnym. Uważam, że te dwie fundamentalne prawdy - wszechmoc i łaska Boża - pomogły mi nauczyć się, jak być zadowolonym.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;br /&gt;
&amp;lt;p&amp;gt;A jednak nawet znajomość tych dw&amp;amp;oacute;ch wspaniałych prawd nie jest w stanie sama w sobie uczynić nas zadowolonymi. Słynne stwierdzenie Pawła z listu do Filipian 4:13: &amp;amp;bdquo;Wszystko mogę w Tym, kt&amp;amp;oacute;ry mnie umacnia&amp;amp;rdquo;, zostało napisane w kontekście jego uczenia się poprzestawania na tym, co ma. Musiałem, jak Paweł, nauczyć się tego, że jakkolwiek trudne i frustrujące nie byłyby okoliczności, Boża moc Chrystusa dostępna jest poprzez Ducha Świętego, aby pom&amp;amp;oacute;c mi być zadowolonym. Zadowolenie to, swoją drogą, jeśli o mnie chodzi, jest pojęciem względnym. Nie jestem zawsze zadowolony ani nie sądzę, abym kiedykolwiek był idealnie zadowolony. Ale przeszedłem długą drogę, aby nauczyć się, jak poprzestawać na tym, co mam. Za to właśnie Bogu dziękuję.&amp;lt;/p&amp;gt;&lt;/div&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 19 Nov 2019 03:24:24 GMT</pubDate>			<dc:creator>Kathyyee</dc:creator>			<comments>http://pl.gospeltranslations.org/wiki/Dyskusja:Miara_zadowolenia</comments>		</item>
		<item>
			<title>Dojenie Barana</title>
			<link>http://pl.gospeltranslations.org/wiki/Dojenie_Barana</link>
			<description>&lt;p&gt;Kathyyee: Utworzył nową stronę „{{info|Milking the Ram}}Nie ma chyba bardziej śmiertelnej formy legalizmu niż ten który zastępuje wiarę uczynkami lub łaskę zasługami i robi z nich podstawę na...”&lt;/p&gt;
&lt;hr /&gt;
&lt;div&gt;{{info|Milking the Ram}}Nie ma chyba bardziej śmiertelnej formy legalizmu niż ten który zastępuje wiarę uczynkami lub łaskę zasługami i robi z nich podstawę naszego usprawiedliwienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szesnastowieczna Reformacja była walką na śmierć i życie z powodu tej kwestii. Była to walka o prawdziwą Ewangelię, która została przysłonięta w średniowiecznym kościele. Jednak erozja doktryny usprawiedliwienia tylko przez wiarę nie miała początku w Średniowieczu. Ma ona swoje początki w czasach pierwszego kościoła Nowotestamentowego wraz z pojawieniem się „herezji  galackiej.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Galaccy agitatorzy, którzy dążyli do podważenia autorytetu Apostoła Pawła, argumentowali na korzyść ewangelii, która wymaga uczynków płynących z prawa, nie tylko jako dowód usprawiedliwienia ale jako warunki wstępne do jego otrzymania. Ten „neo nomianizm” albo „nowo legalizm” był sprzeczny z nauką Pawła w liście do Rzymian: „A wiemy, że wszystko, co mówi prawo, mówi do tych, którzy są pod prawem, aby wszystkie usta zostały zamknięte i aby cały świat podlegał karaniu Boga [''stanął winny przed Bogiem'' – dodatek własny tłumacza]. Dlatego z uczynków prawa nie będzie usprawiedliwione żadne ciało w jego oczach, gdyż przez prawo jest poznanie grzechu” (3:19-20, UBG).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak zwani Judaizatorzy z Galacji dążyli do dodania uczynków wiary jako niezbędnej części podstawy usprawiedliwienia. A tym samym skorumpowali Ewangelię darmowej łaski, przez którą jesteśmy usprawiedliwieni tylko poprzez wiarę. Ta deformacja [doktrynalna] sprowokowała Apostoła Pawła do jego najbardziej przepełnionej pasją reprymendy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
“O głupi Galaci! Któż was omamił, abyście nie byli posłuszni prawdzie, was, przed których oczami został wymalowany Jezus Chrystus i wśród których ukrzyżowany? Tego tylko chciałbym się od was dowiedzieć: Czy przez uczynki prawa otrzymaliście Ducha, czy przez słuchanie wiary? . . . A że przez prawo nikt nie jest usprawiedliwiony przed Bogiem, jest oczywiste, bo: Sprawiedliwy będzie żył z wiary.” (Gal 3:1-2, 11, UBG)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na początku tego listu, Paweł wyraził swój wątpliwy zachwyt tym jak szybko Galaci porzucili prawdziwą Ewangelię i przyjęli z otwartymi ramionami “inną” ewangelię, która w ogóle nie była ewangelią. Kuszący głos legalizmu odnosił sukcesy już od samego początku. Kombinacje pod hasłem „uczynki – usprawiedliwienie” wypierały Ewangelię na każdym etapie historii Kościoła. Przychodzi na myśl Pelagianizm z czwartego wieku, Unitarianizm z szesnastego wieku, Liberalizm i Finneyizm z dziewiętnastego wieku - dla przykładu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednak żaden z wymienionych ruchów nie był tak kompleksowy i systematyczny w swoim zrozumieniu i poparciu dla legalistycznego ujęcia usprawiedliwienia, jak Kościół Rzymsko Katolicki. Rzym, poprzez dodanie uczynków do wiary i zasług do łaski jako warunków poprzedzających usprawiedliwienie, rozpalił na nowo płomień galackiej herezji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo tego, że Rzym przeciwstawia się Pelagianizmowi w jego czystej formie i naucza że łaska jest niezbędna do usprawiedliwienia, to jednak zaprzecza, że sama łaska usprawiedliwia. Pomimo nauczania, że wiara jest niezbędna jako czynnik inicjujący, jako fundament i korzeń usprawiedliwienia, to jednak zaprzecza, że jesteśmy usprawiedliwieni tylko przez wiarę. Dodaje uczynki do wiary jako wymaganie do usprawiedliwienia. Aby Bóg uznał nas za sprawiedliwych musimy się najpierw stać sprawiedliwi z natury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzym, dodaje zasługi do łaski na dwa różne sposoby. Pierwszy to „zasługi zgodne z wiarą” [czyli stosowne do wiary] (''maritum de congruo''), zasługa ta jest pozyskana poprzez uczynki zadośćuczynienia w związku z sakramentem pokuty. Te uczynki, wykonane przy udziale łaski, sprawiają, że boże usprawiedliwienie danej osoby jest „stosowne” [stosowne do uczynków].&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po drugie, mamy uczynki ponadobowiązkowe [chwalebne]. Te uczynki daleko wykraczają poza granice obowiązku, produkując tym samym nadwyżkę zasług. Rzym naucza, że w przypadku kiedy święci osiągnęli więcej zasług niż te potrzebne im do dostania się do nieba, nadwyżka jest zdeponowana w tak zwanym „Skarbcu Zasług.” Rzym nazywa to „duchowym dorobkiem wspólnoty świętych.”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z tego skarbca kościół może rozdzielać zasługi tym którzy nie mają wystarczającej ich ilości. Odbywa się to poprzez „odpusty.” Katechizm Kościoła Katolickiego tak oto definiuje odpust: „Odpust jest to darowanie przed Bogiem kary doczesnej za grzechy, zgładzone już co do winy. Dostępuje go chrześcijanin odpowiednio usposobiony i pod pewnymi, określonymi warunkami, za pośrednictwem Kościoła, który jako szafarz owoców odkupienia rozdaje i prawomocnie przydziela zadośćuczynienie ze skarbca zasług Chrystusa i świętych.” [punkt 1471 katechizmu]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W okresie Reformacji, to właśnie odpusty stały się obiektem ogromnej kontrowersji. Reformatorzy obstawali przy tym, że jedyną osobą której uczynki są prawdziwie zasługujące przed Bogiem, jest Chrystus. Tylko przez Jego uczynki i Jego zasługę możemy być usprawiedliwieni. Wartość zasługi Chrystusa nie może być ani powiększona ani pomniejszona przez uczynki innych. Jednak w Rzymskim systemie wiary, nasze uczynki nie tylko przynoszą korzyć naszemu usprawiedliwieniu, ale również jeśli są wystarczająco dobre, mogą wesprzeć tych w czyśćcu, którym brakuje zasług aby uzyskać wstęp do nieba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Martin Luther ogłosił, że sposób w jaki Rzym ujmuje pojęcie zasługi jest niczym innym jak tylko wymysłem i mrzonką, spekulowaniem o niczym. Argumentował on, że jakikolwiek pogląd, który pozwala na dodanie naszych uczynków do usprawiedliwienia jest nie tylko bluźnierczy ale rownież niedorzeczny. Luther powiedział: „dążenie do bycia usprawiedliwionym przez Prawo jest tym samym co człowiek który, już na wstępie słaby i chory, wyrusza na poszukiwanie jakiegoś większego czarta, za pomocą którego ma nadzieję uzdrowić swoją przypadłość, tymczasem doprowadziłoby go to do kompletnej ruiny, że niby człowiek dotknięty epilepsją, miałby do niej dodać zarazę. . . . Tak oto sprawdza się powiedzenie, jeden doi barana, a drugi trzyma pod nim sito.” (tłumaczenie własne cytatu)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przysłowie to wskazuje na podwójną niedorzeczność. Próba pozyskania mleka z barana jest wystarczającym absurdem. Ale pomysł złapania mleka w sito zakrawa na głupotę. Podobnie, próba usprawiedliwienia przy pomocy jakiejkolwiek formy legalizmu, jest tak samo niedorzeczna jak próba dojenia barana – tylko z dużo gorszymi konsekwencjami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Największą tragedią naszych czasów nie jest to, że Rzymski Katolicyzm i inne religie, takie jak Islam, wpisują uczynki jako niezbędne do usprawiedliwienia. Obawiam się, że w praktyce znaczna większość Protestantów również pokłada swoją nadzieję we własnych osiągnięciach i staraniach. Dopóki w desperackiej rozpaczy nie zaniechamy poszukiwania naszego usprawiedliwienia przez uczynki, dopóty nie zrozumiemy Ewangelii.&lt;/div&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 14 Oct 2019 14:25:42 GMT</pubDate>			<dc:creator>Kathyyee</dc:creator>			<comments>http://pl.gospeltranslations.org/wiki/Dyskusja:Dojenie_Barana</comments>		</item>
	</channel>
</rss>