Kochać Boga za to, Kim jest: perspektywa pastora

Z Gospel Translations Polish

Wersja Pcain (dyskusja | wkład) z dnia 19:56, 9 lut 2016
(różn.) ← poprzednia wersja | przejdź do aktualnej wersji (różn.) | następna wersja → (różn.)

Powiązane materiały
Więcej Autor: John Piper
Indeks autorów
Więcej Temat: Posługa duszpasterska
Indeks tematyczny
O tym materiale
English: Loving God for Who He Is: A Pastor's Perspective

© Desiring God

Podziel się tym
Nasza misja
Ten materiał został opublikowany przez Gospel Translations, organizację pełniącą posługę duszpasterską online, której misją jest bezpłatne udostępnianie książek i artykułów z tematyki gospel w każdym kraju i języku

Dowiedz się więcej (English).
Jak możesz pomóc
Jeżeli znasz dobrze język angielski, możesz nam pomóc jako tłumacz

Dowiedz się więcej (English).

Autor: John Piper Temat: Posługa duszpasterska

Tłumacz Karol Kawczyński

Review Możesz nam pomóc edytując to tłumaczenie, aby było ono jeszcze lepsze Dowiedz się więcej (English).



Jednym z najważniejszych odkryć w moim życiu jest następująca prawda: Bóg jest najbardziej uwielbiony we mnie, gdy ja jestem najbardziej nasycony w Nim. Prawda ta jest siłą napędową mojej posługi jako pastora. Wywiera wpływ na wszystko, co robię.

Czy jem, czy piję, czy nauczam, czy doradzam, czy cokolwiek innego czynię, wszystko chcę czynić na chwałę Bożą (1 Kor 10, 31). Oznacza to, że moim celem jest robienie tego w sposób, który ukazuje, że chwała Boża zaspokoiła pragnienia mojego serca. Gdyby moje nauczanie zdradzało, że Bóg nie zaspokoił moich potrzeb, byłoby fałszywe. Gdyby Chrystus nie wypełniał pragnień mojego serca, czy inni uwierzyliby mi, gdy głoszę następujące słowa: „Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie” (J 6, 35)?

Chwałą chleba jest to, że zaspokaja głód. Chwałą wody żywej jest to, że gasi pragnienie. Nie wyrażamy naszego uznania dla ożywczej, niewyczerpanej, czystej wody z górskiego źródła, wnosząc na szczyt wiadra z wodą, aby napełnić źródło wodą ze stawu w dolinie. Nasze uznanie wyrażamy, odczuwając pragnienie, padając na kolana i pijąc z rozkoszą. Potem mówimy: „Ahhhh!” (to oddawanie czci!) i wyruszamy w podróż pokrzepieni (to służba). Górskie źródło jest najbardziej uwielbione, gdy jesteśmy najbardziej nasyceni jego wodą.

To straszne, że większość z nas nauczono, iż drogą oddawania Bogu czci jest obowiązek, a nie radość. Nie nauczono nas, że naszym obowiązkiem jest radość w Bogu! Nasycenie w Bogu nie jest opcjonalnym dodatkiem do faktycznej materii chrześcijańskiego obowiązku. Jest najbardziej podstawowym z wszystkich wymogów. Wezwanie „Raduj się w Panu” (Psalm 37, 4) nie jest sugestią, ale nakazem. To samo dotyczy słów: „służcie Panu z weselem!” (Psalm 100, 2) oraz „Radujcie się zawsze w Panu” (Flp 4, 4).

Trudem mojej posługi jest pokazywanie innym, że „łaska [Pana] lepsza jest od życia” (Psalm 63, 3). A skoro lepsza jest od życia, lepsza jest od wszystkiego, co życie na tym świecie ma do zaoferowania. Wynika stąd, że tym, co zaspokaja, nie są dary od Boga, ale chwała Boża – chwała Jego miłości, chwała Jego mocy, chwała Jego mądrości, świętości, sprawiedliwości, dobroci i prawdy.

Właśnie dlatego Psalmista Asaf zakrzyknął: „Kogo prócz Ciebie mam w niebie? Gdy jestem z Tobą, nie cieszy mnie ziemia. Niszczeje moje ciało i serce, Bóg jest opoką mego serca i mym udziałem na wieki” (Psalm 73, 25-26). Nic na tym świecie – żaden z dobrych darów stworzonych przez Boga – nie mogło nasycić serca Asafa. Tylko sam Bóg mógł to uczynić. Właśnie to miał na myśli Dawid, gdy powiedział do Pana: „Tyś jest Panem moim; nie ma dla mnie dobra poza Tobą” (Psalm 16, 2).

Tęsknota za Bogiem, jaką odczuwali Dawid i Asaf, uczy nas, że dary Boże, takie jak zdrowie, bogactwo i powodzenie, nie przynoszą nasycenia. Tylko sam Bóg może nas nasycić. Gdybyśmy nie dziękowali Mu za Jego dary, byłoby to rażącą niewdzięcznością („[…] nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach” (Psalm 103, 2)), ale nazywanie zadowolenia, jakie nam przynoszą, miłością wobec Boga byłoby bałwochwalstwem. Kiedy Dawid powiedział do Pana: „Ukażesz mi ścieżkę życia, pełnię radości u Ciebie, rozkosze na wieki po Twojej prawicy” (Psalm 16, 11), miał na myśli to, że przebywanie w bliskości samego Boga jest jedynym doświadczeniem we wszechświecie, w którym znajdujemy pełne nasycenie.

To nie Boże dary są przedmiotem pragnień Dawida, za którym wzdycha niczym stęskniony kochanek. „Jak łania pragnie wody ze strumieni, tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże!” (Psalm 42, 2). Dawid pragnie doświadczyć objawienia Bożej potęgi i chwały: „Boże, Ty Boże mój, Ciebie szukam; Ciebie pragnie moja dusza, za Tobą tęskni moje ciało, jak ziemia zeschła, spragniona, bez wody. W świątyni tak się wpatruję w Ciebie, bym ujrzał Twoją potęgę i chwałę” (Psalm 63, 3). Tylko Bóg może nasycić serce człowieka takiego jak Dawid, ponieważ jego serce było blisko serca samego Boga. Właśnie po to zostaliśmy stworzeni.

Oto esencja miłości do Boga – znaleźć w Nim nasycenie. W Nim! Kochać Boga to znaczy przestrzegać Jego przykazań, wierzyć Jego słowom, dziękować Mu za wszystkie Jego dary, ale przede wszystkim radować się z tego, Kim jest. Radując się Bogiem, najpełniej oddajemy Mu należną chwałę.

Wiemy to intuicyjnie, jak również z Biblii. Czy najbardziej cenimy miłość tych, którzy służą nam z obowiązku, czy z radości braterstwa? Mojej żonie największą radość sprawia, gdy mówię: „Jestem szczęśliwy, gdy spędzam czas z Tobą”. Moje szczęście jest echem jej doskonałości. To samo dotyczy Boga. Bóg jest najbardziej uwielbiony w nas, gdy my jesteśmy najbardziej nasyceni w Nim.

Nikt z nas nie osiągnął pełni nasycenia w Bogu. Często ubolewam nad tym, że moje serce nie jest skore do rezygnacji ze światowych wygód. Ale posmakowałem, jak dobry jest Pan. Z Bożej łaski poznałem źródło nieskończonej radości. Dlatego uwielbiam poświęcać swój czas na to, by przyprowadzać ludzi do tej radości, aż razem ze mną powiedzą: „O jedno proszę Pana, tego poszukuję: bym w domu Pańskim przebywał po wszystkie dni mego życia, abym zażywał łaskawości Pana, stale się radował Jego świątynią” (Psalm 27, 4).